poniedziałek, kwietnia 18, 2011
niedziela, kwietnia 17, 2011
Skoroświt
Wczoraj obudziłam się półtorej godziny przed budzikiem - całe mnóstwo spania, tylko nieopacznie wyjrzałam przez okno. I spanie się skończyło. Na niebie teatr wymalowany smugami kondensacyjnymi i mgły unoszące się znad Jeziorka. W powietrzu głosy ptaków witających wschodzące słońce... Pozorny spokój w oczekiwaniu na nadchodzący dzień.
Połów wczorajszy, 16.04.2011
czwartek, kwietnia 14, 2011
środa, kwietnia 13, 2011
Z dachu
Za długo nie pobyłam. Wygonił mnie grad. Zmókł mi aparat i tele, ale to zupełnie nie przeszkodziło zrobić jeszcze kilku zdjęć nad Wisłą, a później uwiecznić pole fiołków w sąsiedztwie Łazienek.
Połów dzisiejszy, 13.04.2011
W czasie deszczu...
...dzieci się nudzą. Liczyłam na ładną pogodę, ale się przeliczyłam. Co nie zmienia faktu, że i tak za chwilę wyruszam. Pozazdrościłam Ani zdjęć z dachu ;P
Połów dzisiejszy, 13.04.2011
wtorek, kwietnia 12, 2011
Trzy wieże i deszcz
Obudziłam się tuż przed północą. Za oknem pada. I Most Siekierkowski, jak z Tolkiena, a właściwie Jacksona, wyjęty.
Trochę poprawiłam, bo mało czytelnie było ;)
Połów dzisiejszy, 12.04.2011
niedziela, kwietnia 10, 2011
HDR
Szczerze mówiąc, nie mam bladego pojęcia o co chodzi. Wczoraj widziałam kilka zdjęć w tej technice i niektóre podobały mi się. Postanowiłam też coś takiego zrobić. Pstryknęłam kilka zdjęć w braketingu (jedno zdjęcie normalne, jedno prześwietlone i jedno niedoświetlone), poczytałam w necie, ściągnęłam odpowiedni program i nic mi z tego nie wyszło. Zatem dziś "normalne" zdjęcie zedytowałam w PS. Na dodatek nie w programie do HDR i coś takiego mi wyszło. Oczywiście, "znawcy" będą kręcić noskiem, ale po to żeby pobawić się kilkoma fotkami nie będę kupować osobnego drogiego programu. Chwilowo jestem zadowolona.
Edycja dzisiejsza, 10.04.2011
Zawilce
W piątek wszyscy pojechali na Polesie na plener. Jak tam było, można już wstępnie na stronie Przemka obejrzeć. I uczestników (uczestniczki) w akcji i ich zdjęcia - piękne jak zwykle niezwykle. A ja w ten wicher miotałam się dziś po lesie Morysin, przemykałam między latającymi gałęziami i fotografowałam zawilce.
Połów dzisiejszy, 10.04.2011
piątek, kwietnia 08, 2011
Puszczyki
Na pierwszym zdjęciu odmiana brązowa, na drugim szara. Obie mieszkają w Łazienkach. Odmiany. Jakie płcie - nie mam pojęcia. W niedzielę przez przypadek namierzyłam tego brązowego. Podążyłam wzrokiem za panią pokazującą palcem w kierunku. Wczoraj starszy pan wskazał mi miejsce pobytu tej drugiej sowy. Czad niesamowity - środek wielkiego miasta i takie cuda :) Szkoda, że zdjęcia takie sobie - ptaszory siedzą tak wysoko, że mój obiektyw nie sięga.
Połów: 3.04.20011 i 7.04.2011
środa, kwietnia 06, 2011
wtorek, kwietnia 05, 2011
Spacer
Poszłam nad Jeziorko sprawdzić, czy żaby moczarowe już się obudziły. Okazało się, że jeszcze śpią. To dziwne, bo w Żabieńcu już gotowe w niebieskich mundurkach. Ale za to sikory modre pozowały jak zawodowe modelki.
Połów dziesiejszy, 5.04.2011
sobota, kwietnia 02, 2011
Sobota w Łazienkach
Właściwie to miałam iść do Ogrodu Botanicznego i wiosenne kwiatki fotografować, ale wsiadłam nie w ten autobus i wylądowałam w Łazienkach. A tam się działo! Nareszcie trafiłam na legendarnego puszczyka, tylko ptaszysko tak wysoko mieszka, że mój tele nie sięga. Chyba jakiś konwerter muszę dołożyć, albo pierścienie pośrednie... Ale za to znów spotkałam sarenkę (Mario znów nie uwierzy, że ona tam bywa). O wiewiórach nie wspominam, bo to standard. I jeszcze myszy były. Mnóstwo atrakcji. A na koniec uzbrojeni po zęby policjanci i autobusy pod specjalnym nadzorem, wiozące kibiców na mecz na Legię. Ich też uwieczniłam, tylko boję się opublikować ;) Wiewiórka bezpieczniejsza.
Połów dzisiejszy, 2.04.2011
czwartek, marca 31, 2011
wtorek, marca 29, 2011
Drzewo
Stary piękny wiąz. Już go kiedyś prezentowałam w zimowej szacie. Do pnia ma przybitą zieloną tabliczkę z napisem Pomnik Przyrody. A swoją drogą - cóż to za dziwny pomysł. Od dawna mnie to frapuje. Dąb Bartek też taką nosi.
Kilka kroków w lewo i pozbyłabym się tego słupa. Następnym razem :)
Połów 27.03.2011
poniedziałek, marca 28, 2011
Obiekt chroniony
Odebrałam obiektyw. Nikkor 18-200 mm. I w drodze do dom potestowałam go trochę. Ładnie łapie ostrość. To chyba mój nowy ulubieniec będzie :)
Połów dzisiejszy, 28.03.2011
niedziela, marca 27, 2011
Mewa
Nadal trenuję łapanie obiektów w locie. Czasem wychodzi, czasem nie. Dziś nad Jeziorkiem widziałam pana fotografującego mewy. Siedział na zwalonym pniu na brzegu, miał jakiś megaśny tele i "strzelał" z ręki. Jestem ciekawa z jakim efektem. Chciałam podejść i spytać, ale pomyślałam, że nie będę mu przeszkadzać...
Połów dzisiejszy, 27.03.2011
Lomografia
Wczoraj z rana na chwilę powróciła zima. Na szczęście tylko na chwilę. W ciągu dnia wszystko spłynęło. A ten samochodek pod śniegową pierzynką wyglądał jak zawartość jajka ;)
Połów wczorajszy, 26.03.2011
czwartek, marca 24, 2011
Harvest moon
Pokolorowałam. Na taki prawdziwy czerwony to chyba do sierpnia trzeba będzie poczekać.
Połów 19.03.2011, edycja dzisiejsza :)
niedziela, marca 20, 2011
Zdjęcia nocne
Chciałabym pochwalić się jakimiś fajnymi nocnymi fotami, ale jeszcze nie mam czym. Dopiero się uczę. A to prześwietlone, a to niedoświetlone, a to poruszone. Ale najważniejsze: już wiem, o co chodzi :)
Połów wczorajszy, 19.03.2011
czwartek, marca 17, 2011
Krzyżówki
Za blisko podeszłam i bez uprzedzenia wystartowały. Ale byłam na to przygotowana ;) A jakie ładne kropelki wody udało mi się przy okazji zarejestrować :) Chyba jednak za długi czas miałam ustawiony... Albo one dla mnie za szybkie ;)
Połów wczorajszy, 16.03.2011
środa, marca 16, 2011
Przechyły
Ostatnio rzadko bywam w Centrum. Zwłaszcza po zmroku. A tymczasem Pałac tak ładnie oświetlony ;)
Połów 14.03.2011
niedziela, marca 13, 2011
Lomografia
I w biały dzień, wczesnym wiosennym rankiem można horror sfotografować. Klimacik jak z gotyckich powieści ;)
Połów dzisiejszy, 13.03.2011
sobota, marca 12, 2011
Rekonesans
Wybraliśmy się z Mariem na spacer. I odkryliśmy świetne miejsca po drugiej stronie Wisły. Plaża z widokiem na Starówkę. Trzeba będzie tam wrócić na rowerach.
Połów dzisiejszy, 12.03.2011
wtorek, marca 08, 2011
Lomografia z telefonu
Okazuje się, że telefonem komórkowym też coś można. Pomijając oczywiście to, do czego został stworzony ;)
Połów 6.03.2011
niedziela, marca 06, 2011
Tancerka ze Skaryszewskiego
Ta rzeźba jest piękna. W zeszłym roku w maju jakoś nie mogłam jej przyzwoicie sfotografować, bo ciągle ktoś się tam kręcił. Dziś kręciły się koleżanki, ale udało się je wyeliminować z kadru. Tak więc ją mam. Samotną.
Połów dzisiejszy, 6.03.2011
sobota, marca 05, 2011
piątek, marca 04, 2011
Gawrony
Tak mnie jakoś ostatnio gawrony napedzają. Przy dziurze w ogrodzeniu sąsiadującej budowy mogę stać godzinami i obserwować, co te ptaszyska wyczyniają. W południe zlatują się na kąpiel. Harmider niesamowity :)
Połów 3.03. 2011
środa, marca 02, 2011
Gawrony b&w
Ktoś mi podpowiedział, że czarno-białe mogłoby być jeszcze lepsze. Zatem dodaję dla porównania. Żaden kłopot ;)
Połów 27.02.2011; edycja dzisiejsza 2.03.2011
niedziela, lutego 27, 2011
Gawrony
No wiem, nieostre. Ale coraz bardziej podobają mi się te zdjęcia. Rozumiem, że najpierw powinnam nauczyć się robić przyzwoite, zgodne z wszelakimi kanonami fotografii, a dopiero później udziwniać, ale nie znoszę statywu, a lubię mój nowy obiektyw, więc to jest mój osobisty kompromis ;)
Połów dzisiejszy, 27.02.2011
sobota, lutego 26, 2011
Gawrony
Testuję nowy obiektyw. Okazuje się, że to wyższa szkoła jazdy. Mój aparat nie podpowiada jakiego czasu naświetlania użyć. Muszę zatem odszukać światłomierz i na nowo nauczyć się go obsługiwać. Wychodzi na to, że po malutku wracam do korzeni...
Połów dzisiejszy, 26.02.2011
niedziela, lutego 20, 2011
Mural
Wczoraj trochę powłóczyłam się po prawobrzeżnej Warszawie. I z niejakim zdumieniem odkryłam, że Praga jest muralowym zagłębiem. Z pewnością nie dotarłam wszędzie, gdzie warto, ale spacer Brzeską przetrwałam bez stresu. A handlarze z Bazaru Różyckiego są uroczy i bardzo bezpośredni. Chyba jeszcze wrócę na "Pragie" :)
Połów wczorajszy, 19.02.2011
piątek, lutego 18, 2011
sobota, stycznia 29, 2011
Gdzieś nad Europą
Hiszpańskiego "smoka" zamieściłam bez mała dwa lata temu. Teraz zaś, gmerając w archiwum, znalazłam jeszcze to. Nie rozumiem, dlaczego wtedy mi umknęło. Pamiętam natomiast, że spozierając na ten widok z odległości paru kilometrów nad ziemią, zachwyciłam się kolorami.
A szperałam w archiwum nostalgicznie, bo zdaje się, że moja niezależna wycieczka do Egiptu z powodów politycznych wzięła w łeb. I nawet nie mogę się do Moniki dodzwonić, bo im internet odcięli...
Somewhere over the Europe
The spanish "dracco" I've inserted about two years ago. But now, when I digged in my photo archive I found this one. I don't understand, how I could forget about it. But I remember, when I saw the view from the plane I loved colours of the land.
Połów 13.10.2009
sobota, stycznia 22, 2011
Moje Karaiby
Zima wróciła. Znów śnieży i mrozi. A na Rondzie de Gaulle'a (no żesz! toż przecież rondo w moim własnym mieście i żebym musiała z Googli korzystać, coby dowiedzieć się, jak to się pisze! francuski zawsze był dla mnie językiem obcym) palma. Nie zaskoczenie dla tubylców. Szkoda, że śnieg zasypał pół godziny później :)
My Carribean
Winter came back. It's snowing and freezing again. And on the de Gaulle Rondo there is an artificial palm tree. It isn't a surprise for citizens of Warsaw. What a pity that snow fell down half an hour later.
Połów dzisiejszy, 22.01.2010
czwartek, stycznia 20, 2011
Powrót zimy
Obudziłam się dziś rano, a za oknem ukazał mi się baśniowy krajobraz. Wszystko pokryte świeżym śniegiem. Wiedziałam, że długo się nie utrzyma, bo temperatura w okolicach zera. Ale zdążyłam jeszcze coś utrwalić.
Return of winter
I woke up early morning, and there was fairy view outside the window. Everything was covered with fresh white snow. I knew it want be long, because the temperature was about zero. But I managed to catch something of that beauty.
Połów dzisiejszy, 20.01.2011
czwartek, stycznia 06, 2011
Zimowo z sarnami
Wczoraj miałam wolny dzień. Pogoda nader sprzyjała, więc Wilanów. Po drugiej stronie stawów piękne zimowe oszronione widoczki. Ale nie spodziewałam się stada saren. Po prostu mnie podeszły. Poruszają się absolutnie bezszelestnie. Utrwalałam sójkę i na moment odwróciłam się od pola. A tymczasem sarenki wyszły prosto na mnie, przystanęły i zapewne zastanawiały się, cóż to takiego na drodze. A jak rozpoznały człowieka dały nogę. A razem z nimi ostrość.
Połów wczorajszy, 5.01.2011
wtorek, stycznia 04, 2011
Rozlewiska Włodawki
Na Sylwestra pojechaliśmy do Sobiboru. Śnieżyło straszliwie. Światła na lekarstwo. Już o 13.00 było ciemno. Słońce pojawiło się, gdy wyjeżdżaliśmy. Zatrzymaliśmy się przy drodze, by utrwalić refleksy na rozlanej po polu Włodawce. Byliśmy pewnie niezłą atrakcją dla tambylców - dziesięć osób z aparatami foto na zaśnieżonej szosie - musi wariaci ;)
Połów 2.01.2011
czwartek, grudnia 23, 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)




