Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, marca 13, 2017

Żurawie i łosie

Żurawie już przyleciały. Zewsząd słychać ich trąbienie. Chodzą po polach parami, latają parami i parami obwieszczają światu, że bardzo się kochają i to jest ich teren.




 Wyprawa nad Biebrzę bez spotkania z łosiami jest niepełna, więc się spotkaliśmy :)





 Połów 11.03.2017

niedziela, marca 13, 2016

Gęsi, żurawie, łosie i Biebrza

Wiosna za pasem, musiałam więc sprawdzić, co słychać w przyrodzie. I namówiłam Wiewiórka na wypad na Biebrzę. Tylko chyba zły dzień wybrałam, bo to dzisiaj słońce przyświeciło. Ale zwierz zrekompensował niedobory pogody :)








Połów 12.03.2016

wtorek, marca 24, 2015

Żurawie

Już są. Nie miałam jeszcze okazji podchodzić ich przed wschodem słońca i obserwować wiosennych zalotów. Ale może kiedyś...





Połów 22.03.2015

poniedziałek, marca 03, 2014

Przez zaskoczenie

Szłam wijącą się dróżką i tuż przed kolejnym zakarętem usłyszałam krzyk żurawi. Ostrożnie wychynęłam, a tam taki obrazek:


Sarny oczywiście natychmiast uciekły, ale żurawie jeszcze trochę zostały.






Połów 1.03.2014

poniedziałek, października 14, 2013

Żurawie, łosie i jesienne okoliczności przyrody

Do rumuńskiej wyprawy jeszcze powrócę, bo parę zdjęć do podzielenia się zostało, ale w międzyczasie był obfitujący w wypady jesienne weekend, więc aktualności muszą być ;)
Zatem znów Biebrza. Ostatnia chwila na zlotowisko-noclegowisko żurawi. Szkoda, że słoneczko nie dopisało, ale i tak satysfakcja ogromna.


Nie wiem, czy dobrze to widać, ale na horyzoncie majaczy taka chmura-nie-chmura. I za nią podążałyśmy z Wiewiórkiem. Stado żurawi, udające się do sypialni ;) Trafiłyśmy bezbłędnie.






Wpadłyśmy na chwilę na Biały Grąd. I też dobrze, bo natknęłyśmy się na łoszę z maluchem. Zaskoczenie i dla nich, i dla nas :)



A między tymi spotkaniami jesienna Biebrza i nostalgiczne krajobrazy (bez statywu i bez światła ;)







Oraz sytuacje podobne do tych rumuńskich ;)





Fotografia samochodowa.



Dwa ostanie tak na dokładkę. Pierwsze po wymianie obiektywu, w pośpiechu. Okazuje się, że czasem warto zapomnieć o ustawieniach aparatu - i zamiast zdjęcia dokumentalnego wychodzi artystyczne ;) Drugie przedstawia ptaszka na drucie :) I tyle, jeśli chodzi o ubiegłą sobotę.
Połów 12.10.2013