Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą konie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, maja 30, 2016

Janowskie araby



 
To mój "arabski" debiut, ale już czuję, że fotografowanie koni arabskich stanie się moim nowym hobby, a to wcale nie jest takie proste.
Połów 28.05.2014

czwartek, maja 05, 2016

Koniki polskie i kucyki szetlandzkie







Modzieży mnóstwo na wiosnę przybyło i jak to młódź bawi się i bryka :) Szkoda, że nie udało się dzikiego stada nad Stawami Echo w Zwierzyńcu spotkać...
Kucyki zaś w stajni u naszego gospodarza pana Mirka w Obroczy odwiedziłam. Stajnia malutka, zatem wykorzystałam obiektyw "fish eye", więc trochę zniekształciło :)




Ten środkowy chciał mi zjeść obiektyw.
Połów 2-3.05.2016

czwartek, listopada 13, 2014

Konie Prezesa

Uwielbiam fotografować konie. Niestety, nie mam z nimi wiele wspólnego. Nawet nie umiem jeździć. Ktoś powie, że widok takiego galopującego konia to kicz nad kicze. Ale ja pozwolę się z tym nie zgodzić i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze uda mi się taki obrazek utrwalić. A już zupełnie marzę o tabunie koni w galopie :) 
Poprzednio, jak gościliśmy u Prezesa w Chmielu, konie od bladego świtu były tuż pod domem. Nie trzeba było nawet opuszczać obejścia. Tym razem konie znikły. Już nawet mieliśmy pytać, co się z nimi stało. To znaczy nie wątpiliśmy, że one gdzieś są, tylko gdzie ich szukać. Obeszło się bez dalekiego szukania. Nocowały na pastwisku po drugiej stronie szosy. O świtaniu całkowicie zaspane, jakby w zupełnie innym świecie, ziewające i przeciągające się, jak my przed poranną kawą. Nie wszystkie ranne końskie zachowania udało mi się utrwalić, ale koń ziewający jest bezcenny.


I podejrzewam, że jeszcze śpi :)
A później to już tylko konie w porannej mgle. 






A następnego dnia końskie podszczypywania, zaczepki i udowadnianie, kto jest ważniejszy.






Ale okazało się, że koło domu można je spotkać trochę później, bo wracają na porządne śniadanie i spotkanie z jeźdźcami, czyli do roboty ;)






Tylko my wychodziliśmy za wcześnie, bo chcieliśmy jeszcze trochę listopadowego światła do zdjęć złapać :)
Połów 9,10,11.11.2014

środa, października 15, 2014

Łobuzy






W zeszłym roku w Rumunii zazdrościłam koledze, któremu udało się uwiecznić pięknego czarnego ogiera w pozycji konia z logo Ferrari. Ale już mu nie zazdroszczę, bo ubiegłej niedzieli nad Biebrzą koniki polskie pokazały, że też tak potrafią. I to nie pojedynczo :)


Połów 12.10.2014

piątek, stycznia 24, 2014

Ułani, ułani...

...malowane dzieci...
...nie jeden fotograf za wami poleci :)
W Toruniu trafiliśmy na obchody 94 rocznicy powrotu miasta do wolnej Polski.
Mnie najbardziej konie interesowały, ale że na Rynku nie mogły się rozpędzić, więc raczej statyczne foty w towarzystwie opiekunów.











Połów 18.01.2014

piątek, września 20, 2013

Konie

A co tam. Konikami sobie dziś pojadę. Mam bardzo okrągłe urodziny, wolno mi ;)








W naszych Tatrach już nawet owiec się nie wypasa, więc owieczki, krówki i koniki (!) luzem zrobiły na mnie ogromne wrażenie, które trochę sklęsło, gdy konie (miałam marzenie, by sfocić je w galopie) spokojnie pasły się z pyskami przy ziemi. Nic szczególnego. Ale pojawili się ludzie. Nie do końca ogarnęłam sytuację. Albo chodziło o sprowadzenie stada do dom, a w tym celu należało złapać samca albo samicę alfa (nie wiem, kto w końskim stadzie gra pierwsze skrzypce), albo chcieli złapać konkretnego konia, bo coś tam. W każdym razie konkretny koń nie dawał się złapać i gdy pasterz podchodził doń na odległość wyciągniętego ramienia, dawał w długą. I na to czekałam :) Trochę "panoramek" zrobiłam, choć światło było takie sobie... Mam jednak nadzieję, że mimo upływającego czasu (to taka refleksja z powodu tych okrągłych urodzin :/), uda mi się kiedyś bardziej galopujące konie upolować w bardziej sprzyjających świetlnych okolicznościach. Tymczasem, jak się nie ma, co się lubi... ;)
c.d.n.
Połów 10.09.2013