Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wschód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wschód. Pokaż wszystkie posty

wtorek, października 01, 2013

Na przełęczy

Pani ze schroniska na przełęczy Prislop w rozmowie telefonicznej, zanim na przełęcz dotarliśmy, obiecała, że trafimy do najpiękniejszego miejsca na świecie. 
Powitał nas taki obrazek. Bajka.


Wszystko w zachodzącym słońcu i chmurach. 
Później widoki zmieniały się, jak w kalejdoskopie, zatem nie mogliśmy w spokoju spożywać znakomitego skądinąd obiadu i między zupą a drugim daniem wszyscy uwieczniali świetlny spektakl, zgotowany jakby specjalnie dla nas przez Matkę Naturę. Dwie uczty - dla ciała w schronisku, dla ducha przed nim ;) 





Następnego dnia na skoroświt nie wyszłam. W stronę słońca dotarłam chwilę później. Jeszcze nie wszystko było pozamiatane, tylko nie wzięłam teleobiektywu, więc zdjęcia takie sobie, ale mgły były nieziemskie.





Zostaliśmy tam dwie noce. A przełęcz jak nas powitała, tak i pożegnała. Muszę tam kiedyś wrócić...



c.d.n.
Połów 10-12.09.2013, przełęcz Prislop

wtorek, czerwca 04, 2013

Nad Jeziorkiem o świtaniu

Nie to, żebym spać nie mogła. Specjalnie budzik nastawiłam. Miałam nadzieje na mgły, ale się nie pojawiły. Miałam nadzieje na lisa, ale śladu ni popiołu po nim. No i w ogóle jakoś tak pusto. Chyba ta budowa odstrasza żywinę wszelaką...










Połów 4.06.2013