Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bocian. Pokaż wszystkie posty

niedziela, maja 05, 2019

Witamy nad Biebrzą

Najdłuższy weekend u mnie poprzerywany pracą. Urlopu nie miałam. Ale wczoraj udało się z Wiewiórkiem nad Biebrzę pojechać. Chyba pierwszy raz załapałyśmy się na tokujące bataliony. To tak w rekompensacie za brak zimorodka. I podróżniczka złapałyśmy. Też pierwszy raz i też pewnie w rekompensacie. Bo łosiów nie było. Ale pogoda, wbrew zapowiedziom, udała się cudnie, choć wiało niemiłosiernie. Jest potwornie sucho. Tam, gdzie normalnie bagno i nikt nie wejdzie, teraz wchodzi suchą nogą. I to wcale nie jest fajne, choć baaardzo mi się podobało. Zatem zajrzałyśmy we wszystkie ulubione miejscówki, popodziwiałyśmy okoliczności przyrody, pofotografowałyśmy zwierzaki i wróciłyśmy do dom zadowolone z udanego dnia. 
A oto, co udało się złowić: 








 Witamy nad Biebrzą :)


 Połów 4.05.2019

piątek, maja 08, 2015

Bocian biały

Trudno ich nie zauważyć. Zwłaszcza na środku drogi :)


A w oszronionej trawie też wzbudzają sensację.

 
Połów 3.05.2015

piątek, maja 23, 2014

Bociany

W zeszły weekend udało mi się pojechać z Wiewiórkiem na Biebrzę. I mam wrażenie, że fotografowałam same bociany. W zasadzie nic dziwnego - reszta ptactwa wysiaduje.

spotkany w lesie

na pastwiskach w okolicach Łojów-Awissy

skoroświtem

w Giełczynie

na Białym Grądzie

tu też

Połów 17-18.05.2014

piątek, maja 31, 2013

Biebrza późną wiosną

Śniegi stopniały, woda uwolniona spod lodowych okowów wyrwała się na wolność, kaczeńce przekwitły, gęsi i żurawie zajęły się młodymi w gniazdach, a łąki pokrył kobierzec żółtych kosaćców, jaskrów i różowej firletki. Generalnie bociany białe i krowy (!) rulez ;)
Czas zatem na wiosenne i letnie wyprawy. Wodery na nogi!
A łosie? Siedzą na bagnach w krzakach i śmieją się z rozczarowanych turystów ;)

przed wschodem w Goniądzu

rycyk

droga z Mcichów (Mścich?) do Białego Grądu



bocian czarny


to nie jest paproch na matrycy, to jest balon

jaskółka dymówka


krowy bagienne

rybitwa białoskrzydła


rycyk


wełnianka na bagnach wśród brzóz


łoś

rusałka admirał (weteran) i gąsienica

wodniczka
Połów 30.05. 2013

środa, maja 08, 2013

Spotkania z przyrodą

Przemknęliśmy przez Warszawę od północnej strony, by wylądować na wsi u znajomych. Cisza, spokój, ptaszki śpiewają, żaby jargocą... Sielanka jednym słowem. Postanowiłam wybrać się nad leśny staw po drugiej stronie szosy w poszukiwaniu wiosennego kwiecia. Nie musiałam długo szukać. Słoneczne dróżki i polanki usiane były zawilcami i szczawikiem zajęczym. A staw okazał się cudnym bagienkiem porośniętym rzęsą. Zatem radośnie podążałam ścieżką, rozglądając się za dogodnym dojściem na brzeg i odpowiednimi kadrami. W pewnej chwili od wody dobiegł mnie trzask łamanaj gałązki. Zamarłam na środku drogi i wytężyłam wzrok w kierunku krzaków. Nie wiem, czego się spodziewałam, ale to, co zobaczyłam raczej przerosło moje oczekiwania. Na skraju bagna pasło się stado dzików. Od razu zrodził się dylemat: uciekać z wrzaskiem, czy czekać aż wyjdą z krzaków na bardziej otwarty teren i trzaskać foty. Podreptałam chwilę w miejscu, adrenalina mi skoczyła... Tymczasem zmienił się kierunek wiatru, dziki wyczuły "drapieżcę" i umknęły, nadal mało widoczne, nie dając mi szansy na zrobienie jakiegokolwiek zdjęcia.
Gruby zwierz zwiał, zatem musiałam zadowolić się ptaszkami, kwiatkami i zającami (które bardzo ładnie pozowały na polu; do czasu jednak ;)

kopciuszek


zawilec

szczawik zajęczy


pleszka

bocian biały

zając szarak

Opowiedziałam o tym nieoczekiwanym spotkaniu po powrocie do domu. No wiesz co... - powiedziała Małgorzata - przecież ja tam od lat chodzę na spacer z psami i nigdy jeszcze żadnych dzików nie widziałam...
Połów 3-5.05.2013

piątek, kwietnia 26, 2013

Magnolie i nie tylko

Pierwszy dzień urlopu ;) Jutro wyjeżdżam na Pojezierze Lubuskie. Tymczasem magnolie zaczęły kwitnąć, zatem trza było to zdokumentować. A gdzie najlepiej? Oczywiście w Ogrodzie Botanicznym UW. A obok Łazienki. Pogoda przecudnej urody, więc kilka zdjęć roślinek i ptaszków (jakżeby inaczej - zawsze ktoś wszedł w obiektyw :)









To były kwiatki. A teraz ptaszki. Bociana spotkałam jadąc do Ogrodu Botanicznego autobusem. Znaczy autobus stał w korku, a bocian kołował sobie nad skrzyżowaniem :)


 Później w Łazienkach spotkałam dzięcioła zielonego. Zapowiedział się charakterystycznym chichotem. Zięby są podobno najliczniejszymi ptakami w Europie, Zatem nic dziwnego, że też spotkałam je w Łazienkach. I pana ziębę, i panią też.
 




Połów 26.04.2013