piątek, stycznia 06, 2012

Koniem, samochodem...

Transport. Czym kto może. W miastach królują stare samochody, bryczki i riksze rowerowe. Nie byliśmy w nowej Hawanie, a tam podobno można spotkać przecudnej urody autobusy miejskie na bazie ciągnika, tak zwane camello. Między miastami ludziska przemieszczają się złapanymi na stopa ciężarówkami. Funkcjonuje tam coś, co nazwaliśmy przystankiem autostopu. Zawiaduje nim urzędnik państwowy (w mundurze - a jakże ;), który zatrzymuje pojazd, dowiaduje się dokąd rzeczony podąża i pakuje doń podróżnych zmierzających w tym samym kierunku. Widzieliśmy też ludzi na poboczu, wymachujących wachlarzami banknotów - to tacy, którzy za wszelką cenę chcą pojechać i spieszy im się okrutnie. Na wsi natomiast spokojnie - konik, dwukółka, rower, a nawet osiołek :) Ewentualnie w woły...
























Połów między 28.11 a 11.12.2011

czwartek, stycznia 05, 2012

The (real) Caribbean

Morze Karaibskie. Zawsze chciałam tam dotrzeć. Może z sympatii do piratów. Nie tych prawdziwych, rzecz jasna. Tych z legendy. Tych romantycznych. Oczywiście żadna Czarna Perła na horyzoncie się nie pojawiła i Jack Sparrow też nie, ale zapamiętam na zawsze skoroświt w Bahia de Cochinos, gdy siedziałam na plaży i czekałam na wschód słońca. I czekałam, i czekałam... I zrobiło się jasno. Trochę się rozczarowałam, bo słońca nadal nie było, zatem poszłam wymienić obiektyw na krótszy i wróciłam zrealizować pomysł z palmą na tle morza. A wtedy słońce skorzystało z mojej krótkiej nieobecności i postanowiło pojawić się nad horyzontem. Prawie się spóźniłam :)







Połów 7.12.2011

poniedziałek, stycznia 02, 2012

Dzieciaki w cywilu












Hm... Na zdjęciach są prawie sami chłopcy. Nie wiem, co po szkole robią dziewczynki. Bo chłopaki - jak widać - piłka nożna, baseball (sport narodowy), latawce... I najmłodsi - słodkie maluchy :) Chociaż kilka zdjęć dziewczynkom po szkole też zrobiłam...
PS. Pierwsze zdjęcie, z tych powyżej, to lekcja WF-u, ale są bez mundurków ;)




Połów między 28.11 a 12.12.2011

Dzieciaki w mundurkach







Do szkoły wszyscy chodzą w mundurkach. Kolory mundurków zależą od etapu edukacji. Najmłodsi mają bordowe, później są musztardowe, następnie granatowe, i na koniec brązowe. Zastanawiam się, czy brązowych nie wdziewają studenci...
Połów między 28.11 a 12.12.2011

czwartek, grudnia 29, 2011

Ścieżka ryżu





Jechaliśmy na południe, gdy naszym oczom ukazał się dziwny dla Europejczyka widok. Mianowicie wzdłuż drogi było coś rozsypane, a co jakiś czas grupki ludzi zamiatały to coś i pakowały do worków. Okazało się, że tak na Kubie suszy się ryż. No fakt, sposób dobry - przez cały dzień asfalt się nagrzewa... Ale hm... Nigdy już nie ugotuję ryżu, zanim go dobrze nie wypłuczę ;)




I jeszcze kilka portrecików "ryżowych" panów :)
Połów 6.12.2011

poniedziałek, grudnia 19, 2011

Ptaszków kilka





 Do tematu powrócę, bo jeszcze kilka ptaków złapałam, tylko jeszcze do nich nie dotarłam. Tymczasem urubu (ptaszor spotykany wszędzie; wstępnie zakwalifikowaliśmy go do kondorów, następnie do sępów, a po powrocie do dom i konsultacji z wujkiem Googlem znów do kondorów), pelikany czyli pterodaktyle  (zdałam się na autofocusa i dziad zawiódł, stąd wybaczcie nieostrości) oraz koliberek :) Słodziutkie ptaszę, tylko trudno go uchwycić, bo porusza się z prędkością światła ;)
Połów 30.11 i 3.12.2011

niedziela, grudnia 18, 2011

Ze szkoły boksu








Akurat stamtąd niefajne wspomnienia mi zostały. Pan trener zdecydowanie nas przekręcił.
Połów 30.11.2011

sobota, grudnia 17, 2011

Fryderyk i George Sand


Dorota przed wyjazdem prosiła mnie o polskie akcenty z Kuby. Zatem Chopin na Plaza de San Francisco. W całej okazałości. Z pewnością nigdy w Hawanie nie był. Wizerunek ufundowany przez naszych. Piesek z własnej woli zapozował za free (no może Taida go trochę przychołubiła ;) Ochrzciliśmy go George Sand, jako że to suczka była :)
Połów 28.11.2011

Hawana - dzień pierwszy




Po wylądowaniu w Hawanie po prostu się zachłysnęłam. Kolory, ludzie, zapachy, trafik...  I nie koniecznie w tej kolejności. Homo europeicus nie jest do tego przyzwyczajony. Fotograficzna trauma. Mam wszystko, tylko bez sensu. Nie wiem, co wybrać...
Połów 28.11.2011