niedziela, lipca 17, 2011

Bańki mydlane







Nietrwałe i ulotne. Zawsze chciałam je mieć na zdjęciu. W piątek nieoczekiwanie trafiła się okazja. Zupełny przypadek. I jeszcze jakie towarzystwo. Roześmiane buziaki i mnóstwo ruchu. Szkoda, że nie poradziłam sobie ze światłem...
Połów 15.07.2011

5 komentarzy:

  1. Beatko ....nie jest łatwo ...prawda.... dałbym 4 i 5 od góry ...za próbę brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Już wiem, na czym błąd polega. Będę próbować dalej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham bańki mydlane, jak byłam mała to nawet wymyśliłam moją tajną formułę z gliceryną.
    Zdjęcia są cudowne, prawie jakby miały za chwilkę prysnąć.
    http://szaraklawiatura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :) "Twórcy" baniek też coś o glicerynie wspominali...

    OdpowiedzUsuń
  5. genialne foty ;D
    Bańki są wręcz stworzone do zdjęć.
    Oby takich wiecej ;)
    zapraszam do mnie (opowiadanie): http://wojowniczka-srebra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń