niedziela, grudnia 12, 2010

Amorek i mewa


Jednym okiem oglądam "S@motność w sieci", drugim zdjęcia z zeszłorocznych wakacji. Gdzieś mi wcięło całą "rolkę", na której był Fort Anioła w Świnoujściu, kormorany i zachód słońca... No żesz! To już własnemu komputerowi nie mogę ufać?
PS. "Rolka" odnalazła się na płycie. Nigdy nie była do komputera wprowadzona. Eh... Starość nie radość ;)
Połów 2.09.2009

5 komentarzy:

  1. Bezpośrednie spotkanie z ożywioną przyrodą - i jakie zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe kto bardziej zadziwiony.
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Как мило! Красота.

    OdpowiedzUsuń