sobota, kwietnia 23, 2016

Mieszkańcy starego spichlerza

W pierwszym momencie myślałam, że to sokoły wędrowne, ale później okazało się, że to pustułki (też sokoły).




Połów 22.04.2016

piątek, kwietnia 22, 2016

Twierdza Modlin

Wiele razy przejeżdżałam przez Wisłę w kierunku Zakroczymia i zawsze po prawej stronie widziałam czerwone budynki Twierdzy. 
Jak już kiedyś pisałam, w zasadzie obiekty militarne za bardzo mnie nie interesują, ale czerwona cegła ma coś takiego w sobie, że mam ochotę ją uwieczniać. Zwłaszcza jak układa się w jakieś łuki, arkady, stare budowle w ruinie...








 
Aga i Ula - dzięki, że się tam wybrałyśmy :)
Połów 22.04.2016

wtorek, kwietnia 12, 2016

środa, kwietnia 06, 2016

Roboty polowe


Zdążyły przylecieć (a leciały z daleka) i od razu do roboty się zabrały :)


Połów 1-2.04.2016

wtorek, kwietnia 05, 2016

Biebrzańskie łosie

Jest dwa tygodnie później i znów byłam na Biebrzy. 
Tymczasem łosie już przemieściły się na bagna i przy drodze trudno było je spotkać. Ale spotkaliśmy :)


Po zachodzie słońca wracaliśmy z Góry Strękowej. I żeby nie było, że fleszem strzelałam. Wszystko odbyło się w świetle samochodowych reflektorów. A zwierz i tak nas ignorował - najważniejsza była kolacja :)

Następnego dnia polecieliśmy balonem. Na bagnach ulubionych zwierzątek było całe mnóstwo :)





Połów 1-2.04.2016

niedziela, marca 13, 2016

Gęsi, żurawie, łosie i Biebrza

Wiosna za pasem, musiałam więc sprawdzić, co słychać w przyrodzie. I namówiłam Wiewiórka na wypad na Biebrzę. Tylko chyba zły dzień wybrałam, bo to dzisiaj słońce przyświeciło. Ale zwierz zrekompensował niedobory pogody :)








Połów 12.03.2016

piątek, marca 04, 2016

Wszystko gra II





"Noga", baseball i coś, czego nie potrafię nazwać - bączek jakiś - gry uliczne.
Połów 1-5.02.2015, Tortegilla, Santiago de Cuba, Trinidad

czwartek, marca 03, 2016

Wszystko gra I







Szachy i domino rządzą. Choć szachy chyba bardziej. W Santiago de Cuba trafiliśmy nawet do szkoły szachowej.
Połów 1-5.02.2016, Hawana, Baracoa, Santiago de Cuba, Trinidad

wtorek, marca 01, 2016

Konie





Caballeros spotkaliśmy w Trinidadzie. Mogłabym cały dzień spędzić i utrwalać :)
Połów 3.02-5.02.2016

sobota, lutego 20, 2016

W fabryce cygar

W końcu dotarliśmy do sedna. Nie do jakiegoś emeryta, co zwija te cygara na pokaz. Nie do farmera, co je na stole kuchennym na własny użytek tworzy. Nareszcie dotarliśmy do prawdziwej fabryki, gdzie zdjęć nie można było robić, ale zrobiliśmy :) Żadnej tajemnicy państwowej nie wykradliśmy, ale też żadna legendarna Kubanka na spoconym udzie niczego nie kręciła. Normalna manufakturowa produkcja. Pod portretami wielkich wodzów rewolucji i flagami narodowymi. I ze sprzedażą spod lady. 
Zrobiłam kilka zdjęć. Rozdałam wszystkie "smycze" i długopisy, które od Wiewiórka na rozdanie dostałam i nie mogłam już tam dłużej zostać. Po prostu płakać mi się chciało. I tyle.









Połów 3.02.2016