środa, czerwca 10, 2015

Świt nad Bugiem

Halina, jak zwykle na tych warsztatach, wstała o jakiejś pogańskiej godzinie. Przewróciłam się na drugi bok. Halina wyjrzała przez okno i powiedziała tylko jedno słowo: SĄ. Obie z Kasią wyskoczyłyśmy spod ciepłych kołder i w trzy minuty byłyśmy gotowe.  Poranne mgły powodują, że nawet największy śpioch porzuca łóżeczko, bierze aparat i próbuje mierzyć się ze światłem w nieostrym świecie.







Jako, że byliśmy na samej granicy, spotkaliśmy po drodze straż graniczną. Na ptaszki? spytali panowie. Na mgły, odpowiedzieliśmy. Kolejna kategoria wariatów ;)
Połów6.06.2015

wtorek, czerwca 09, 2015

Dziwne owce

Nie wyglądają jak białe obłoczki. Bardziej przypominają kozy. Ponoć przyjechały do nas z Ameryki Południowej. Szukałam w necie, ale nigdzie nie mogłam znaleźć ich konterfektów i nazwy.






PS. Właśnie się dowiedziałam, że to owce kameruńskie. Więc chyba są z Afryki ;)
Połów 4.06.2015

niedziela, czerwca 07, 2015

Boże Ciało w Hannie

W ubiegły czwartek mieliśmy fotograficzną okazję uczestniczyć w procesji. Za zgodą proboszcza, oczywiście.











Pogoda była przepięknej urody, ale warunki foto dramatyczne. Mam nadzieję, że nie poległam i przesłanie jest jasne.
Zdjęcia robione były w ramach warsztatów dotyczących fotoedycji. I tu też mam nadzieję, że nie poległam :) Pamiętam wszystkie wskazówki moich mistrzów, ale chciałabym pokazać wszystko :)
Połów 4.06.2015

poniedziałek, czerwca 01, 2015

Z ostatniej chwili

W sumie nie z  takiej ostatniej, bo mniej więcej od tygodnia co drugi dzień bywam nad Jeziorkiem. Podpatruję parę perkozów dwuczubych. Dzielnie wysiadują i dziś zaobserwowałam dwa małe paskowane w gnieździe. I jeszcze dwa jaja. Więc wychodzi na to, że będą cztery maluchy :)



Strasznie daleko to gniazdo; mój teleobiektyw nie daje rady. Nawet na statywie.
Ale z rybitwą dał radę.




A na deser podłączam zaskrońca spotkanego w sobotę w Puszczy Kampinoskiej.


Połów 30.05 i 1.06.2015

wtorek, maja 26, 2015

Paprocie

Nie wiem skąd się na mojej działce wzięły. Ale są i co roku mają się coraz lepiej. A najładniejsze są właśnie o tej porze roku.






Połów 23.05.2015

poniedziałek, maja 25, 2015

Mrówki

Jak co roku o tej porze zasadziłam się z obiektywem makro na mrówki uwijające się na pączkach peonii. I jak zwykle nie miałam statywu, i jak zwykle było późno, i jak zwykle trochę wiało. Więc zdjęcia takie jak zwykle. Ale kiedyś coś zmienię. Będzie światło, będzie statyw, będzie ostrość i stabilizacja :)










Połów 23.05.2015

sobota, maja 23, 2015

Rybitwa czarna

Od jakiegoś czasu widuję je nad Jeziorkiem. Znaczy od kilku lat. Za każdym razem mam nadzieję, że zagniazdują i wyprowadzą młode. I tym razem złapałam je inflagranti. Po fakcie samiec zachowywał się, jakby chciał budować gniazdo. Siłował się z liśćmi i kłączami grążeli. Jednak dziś jedynym stałym elementem krajobrazu była perkozowa, mimo deszczu, cierpliwie wysiadująca na swym pływającym domu. Rybitwy nawet nie zaszczyciły... Znaczy czarne, bo zwyczajna chyba na mnie polowała ;)




Połów 22.05.2015

czwartek, maja 21, 2015

Rybołów

Barwikiem dotarłyśmy do Kosódki, rzeczki przecinającej bagna i zmierzającej do Biebrzy. Zazwyczaj tu kończy się nasz spacer, ale tym razem postanowiłyśmy pójść dalej. Szlak prowadzi do Gugien, ale zwykle jest mocno zalany. Tym razem kawałek dało się przejść w miarę suchą nogą. Doszłyśmy do niewielkiej podmokłej łąki i tu zostałyśmy zastopowane rozlewiskiem. Po niebie przeleciała czapla siwa, jakiś błotniak, jaskółki bawiły się w berka, w trzcinach gadały trzcinniki i brzęczki, aż w pewnym momencie od strony lasu zaczął ku nam zmierzać duży ptak, którego sylwetka raczej nic nam nie mówiła. Nasze sylwetki ptakowi zdaje się też niewiele mówiły. Leciał centralnie nad naszymi głowami, nisko, majestatycznie. I bardzo dobrze, bo udało się zrobić zdjęcia. Ale dopiero po zrzuceniu fotek i przewertowaniu ulubionego atlasu ptaków zidentyfikowałam drapieżnika - wypisz-wymaluj rybołów :) Zaobrączkowany.





Połów 17.05.2015

wtorek, maja 19, 2015

Długodziobe

Moim zdaniem Barwik jest atrakcyjny tylko wiosną. A to za sprawą bekasów kszyków. Wzlatują wysoko, aby poźniej spadać w dół, czyniąc lotkami charakterystyczny hałas. W zeszłym roku po raz pierwszy go usłyszałam i zupełnie nie wiedziałam skąd się bierze. Wydawało mi się, że gdzieś z traw i poszukiwałam jakiejś żaby albo co. Dopiero po dotarciu do tablicy info przy platformie widokowej zostałam uświadomiona, że to ptaki. Tym razem już wiedziałam, gdzie szukać i nawet udało się kilku delikwentów uwiecznić.




Postanowiłyśmy też poszukać rycyków. W ubiegłych latach sporo tych zabawnych ptaków kręciło się po Białym Grądzie. Zajrzałyśmy tam, ale tłumy ludzi mocno nas zniechęciły, więc szybko przemieściłyśmy się na pastwiska nad Wissą w nadziei na spotkanie. I nie zawiodłyśmy się. Kilka ptaków dało się zaobserwować.



Nad Wissą pożywiały się też kulik wielki i kilka bocianów białych. Daleko były, ale od czego teleobiektywy i Photoshop ;)




Na koniec pojawił się dudek, ale nie chciał współpracować.


Połów 17.05.2015