czwartek, kwietnia 03, 2014

środa, kwietnia 02, 2014

Nasi starsi kuzyni




Jak patrzę na szympansy, to nie mam wątpliwości, że Darwin miał rację.
A jeszcze bardziej utwierdzam się w tym przekonaniu patrząc na goryle :)


Połów 2.04.2014

piątek, marca 28, 2014

Żywe Kobierce

Wybrałam się dziś na wernisaż wystawy WSA do Pałacu Pod Blachą. Piękne kostiumy studentów WSA inspirowane kobiercami wschodnimi wystawianymi w Pałacu. Zdjęcia Malwiny de Brade też piękne. Wystawa do oglądania od dziś do 4 maja.










Połów 28.03.2014

poniedziałek, marca 24, 2014

W poszukiwaniu moczarowej

Zewsząd dobiegają wieści, że żaby moczarowe przywdziały już niebieskie mundurki, więc zaraz po pracy pognałam nad Jeziorko. I właściwie nie wiem, czy się spóźniłam, czy było za zimno, czy płazy się wyniosły, bo spotkałam tylko jedną żabę i na dodatek miałam wątpliwość, która to - moczarowa czy trawna. Chociaż jakieś błękity na niej występują. I szpiczasty pyszczek. Czyli moczarowa.


Kiedyś nad Jeziorkiem widziałam niebieskie żaby, ale to było dawno...
Mam nadzieję, że jeszcze je kiedyś zobaczę.
Połów 24.03.2014

piątek, marca 14, 2014

niedziela, marca 09, 2014

Splash!

Płynął sobie spokojnie brzegiem Wisły. Nie miał szansy nas zobaczyć. Nagle jak nie machnie ogoniskiem! Wielki plusk i tyle z bobra zostało...


Połów 9.03.2014

sobota, marca 08, 2014

We mgle II

Świat między brzaskiem a tarczą słoneczną na przedwiośniu jest tajemniczy. Z mgły i mroku dobiegają głosy niewidzialnych ptaków, zaniepokojonych obecnością obcych. Po niebie przemykają cienie, a łopot skrzydeł wydaje się bardziej namacalny.
A później pojawia się pomarańczowa kula, którą bezkarnie i bez filtra można utrwalać na cyfrowej matrycy albo filmie.
Wstaje dzień.





Następnego dnia skoroświtem słońce pojawiło się w całej okazałości i nagle nieoczekiwanie podniosły się mgły. Świat skurczył się do pięciu metrów w cztery strony świata. Idziemy jakby groblą, bo tylko ten fragment świata widać. Z obu stron podejrzewamy wodę, bo co i rusz podrywają się kaczki. Szlak znaczą wierzby. Mgły znikają i w końcu widać rozlewiska na łąkach i wieżę kościoła w pobliskiej wsi. Oraz pana fotografa w siatce maskującej przytulonego do wierzby.  Nie miałam serca go utwalić :)




Na końcu drogi drzewo. W odbiciu.


Połów 1-2.03.2014