Do tematu powrócę, bo jeszcze kilka ptaków złapałam, tylko jeszcze do nich nie dotarłam. Tymczasem urubu (ptaszor spotykany wszędzie; wstępnie zakwalifikowaliśmy go do kondorów, następnie do sępów, a po powrocie do dom i konsultacji z wujkiem Googlem znów do kondorów), pelikany czyli pterodaktyle (zdałam się na autofocusa i dziad zawiódł, stąd wybaczcie nieostrości) oraz koliberek :) Słodziutkie ptaszę, tylko trudno go uchwycić, bo porusza się z prędkością światła ;)
Połów 30.11 i 3.12.2011
poniedziałek, grudnia 19, 2011
niedziela, grudnia 18, 2011
Ze szkoły boksu
Akurat stamtąd niefajne wspomnienia mi zostały. Pan trener zdecydowanie nas przekręcił.
Połów 30.11.2011
sobota, grudnia 17, 2011
Fryderyk i George Sand
Dorota przed wyjazdem prosiła mnie o polskie akcenty z Kuby. Zatem Chopin na Plaza de San Francisco. W całej okazałości. Z pewnością nigdy w Hawanie nie był. Wizerunek ufundowany przez naszych. Piesek z własnej woli zapozował za free (no może Taida go trochę przychołubiła ;) Ochrzciliśmy go George Sand, jako że to suczka była :)
Połów 28.11.2011
Hawana - dzień pierwszy
Po wylądowaniu w Hawanie po prostu się zachłysnęłam. Kolory, ludzie, zapachy, trafik... I nie koniecznie w tej kolejności. Homo europeicus nie jest do tego przyzwyczajony. Fotograficzna trauma. Mam wszystko, tylko bez sensu. Nie wiem, co wybrać...
Połów 28.11.2011
poniedziałek, listopada 21, 2011
Ludzie i ptaki
Z początku listopada. Łazienki. Pan trener z sową płomykówką. Wiem, poruszone. Ale mnie też ten widok poruszył. I nie mogłam sobie odmówić publikacji.
Połów 5.11.2011
czwartek, listopada 17, 2011
piątek, listopada 11, 2011
Księżyc
I znów pełnia. Tym razem skupiłam się na chmurach. Zastanawiam się, co mogłam jeszcze zrobić. Pewnie jakiś filtr. Bo gdy widać tarczę księżyca, to nie widać chmur i odwrotnie (jak na załączonym obrazku).
Połów dzisiejszy, 11.11.2011
czwartek, listopada 10, 2011
niedziela, listopada 06, 2011
Z wizytą u króla Jana III S.
Zrezygnowałam z "Pana Wołodyjowskiego" i pognałam do Wilanowa, bo mi światło uciekało. I w zasadzie uciekło, bo zanim dojechałam, to zrobiło się mroczno...
Tak to się jeszcze u króla nie zasiedziałam...
A czaple nadleciały, jak już spakowałam długi obiektyw...
Połów dzisiejszy, 6.11.2011
Tak to się jeszcze u króla nie zasiedziałam...
A czaple nadleciały, jak już spakowałam długi obiektyw...
Połów dzisiejszy, 6.11.2011
sobota, listopada 05, 2011
Obrazki z Łazienek Królewskich
Wiewiórki i pawie są w Łazienkach na porządku dziennym i nocnym. Jednakże orły i sowy były na występach gościnnych z okazji Hubertusa.
Połów dzieisejszy, 5.11.2011
piątek, listopada 04, 2011
czwartek, listopada 03, 2011
sobota, października 29, 2011
piątek, października 28, 2011
Szpaki
Okazuje się, że z bliska to też nie jest takie proste. Zlatują się z różnych stron. Obsiadają najwyższe punkty w okolicy. Czekają na zachód słońca. Gdy zaś słońce znika za horyzontem zewsząt słychać tylko trzepot skrzydeł, a szpaki jednym zdecydowanym ruchem lądują na trzcinowisku. I wszystko milknie. Koniec dnia. Niezwykłe. Jestem pod niesamowitym wrażeniem.
Połów dzisiejszy, 28.10.2011
poniedziałek, października 24, 2011
Pirat z Czerniakowa
Zawsze chciałam zostać piratem. A przynajmniej na Karaiby pojechać. I teraz będzie okazja. W końcu Kuba to też Karaiby :)
Weekend
Sobotni spacerek. Ładny kawał drogi z Mariem zaliczyliśmy. Od Parku Ujazdowskiego po Złote Tarasy.
Połów 22.10.2011
wtorek, października 18, 2011
Jesień w pełni
Takie tam ostatnie obrazki z działki. Jeszcze trochę kolorów przed zimowymi czernio-bielami...
Połów 13-16.10.2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
