Moja Islandia jest bardzo mroczna. Pogoda nie dopisała, a słońce zazwyczaj było już bardzo nisko. Och, o tej porze roku można fotografować przez całą dobę. Słońce znika za horyzontem dosłownie na kilka chwil.
Ostatnie zdjęcie jest naprawdę ostatnie. Robione o 1:30 coś czasu islandzkiego, a u nas plus dwie godziny do przodu.
Właśnie wróciłam z Islandii, ale zanim cokolwiek, to najpierw muszę zapodać burzę, która wczoraj rozpętała się w moim mieście - takich błyskawic nigdy dotychczas nie zrobiłam.
Na majówkę wraz ze znajomymi fotografami wywiało mnie do Wolimierza, wioski na Pogórzu Izerskim. Niezapomniane widoki i niezapomnieni ludzie.
Tajemniczy Dolny Śląsk.