Trochę słońca, trochę piasku, trochę wody i dziewczyny zaczynają szaleć ;)
Do zdjęć pozowały mi Kasia, Natalka i Tori :)
Połów 20.07.2013
środa, lipca 24, 2013
Ratownicy nadmorscy
Cytując kabaret "Potem": pan ratownik jest piękny i ma wspaniałe mięśnie. Ale co jeśli ratownikiem jest dziewczyna? Na plaży słońce praży, a ratownicy okutani w kurtki i trzęsą się z zimna, mimo że gawiedź rozebrana do rosołu :)
Zdaje się, ze ten pokaz rzucania kołem ratunkowym, to na moją cześć. Albo na rozgrzewkę ;)
Połów 20.07.2013
Zdaje się, ze ten pokaz rzucania kołem ratunkowym, to na moją cześć. Albo na rozgrzewkę ;)
Połów 20.07.2013
Nad morzem się dzieje
Spojrzałam na mapę i teraz nie wiem, gdzie spędziłam ubiegły weekend. Wydawało mi się, że Gdańsk leży nad Zatoką Gdańską, zatem Górki Zachodnie też. Czyli że byłam nad Zatoką. Ale mapa pokazuje, że nad Wisłą. A dokładnie u ujścia Wisły. Nie da się ukryć, że Wisła też tam była, ale morze też było. To nie wiem...
Połów 18-20.07.2013
niedziela, lipca 21, 2013
Jack Russell terrier
Zapewne pamiętacie Milo z "Maski".
W ubiegający weekend spotkałam dwa takie psiaki. Bardzo wesołe i bardzo przyjazne. I chętnie się uczą. Zachwyciłam się tymi zębatymi paszczakami :)
Połów 19-20.07.2013
czwartek, lipca 18, 2013
piątek, lipca 12, 2013
Agawa
Kwitnąca agawa kojarzy mi się nierozłącznie z wrześniową Barceloną. Bo tam po raz pierwszy widziałam agawowe kandelabry. A teraz mam je przed blokiem. Dzięki pani Jadzi, naszej dozorczyni. Kobieta jest mistrzynią uprawy roślin. Podejrzewam, że kij od szczotki wciśnięty jej ręką w glebę też by zakwitł. Nawet plastikowy ;)
Połów 3-5.07.2013
piątek, czerwca 28, 2013
Lokomotywa
Kiedyś do Wilanowa jeździło się kolejką wąskotorową. Od 1894 roku woziła mieszkańców Warszawy z Placu Unii Lubelskiej przez Wilanów do Konstancina i Powsina. W 1957 zrezygnowano z trasy Belweder-Wilanów, a w 1971 w ogóle zlikwidowano kolejkę. Teraz lokomotywę można oglądać na skwerku u zbiegu ulic Okrężnej i Powsińskiej, otoczoną najnowszymi modelami aut. Bo tam parking.
Połów 27.06.2013
czwartek, czerwca 27, 2013
Remont, czyli na moście i pod mostem
Most na Jeziorku ma swoje lata. Powstał w 1973 roku, w miejscu rozebranego w tym samym czasie mostu drewnianego, na przedłużeniu ulicy Gołkowskiej. Nie jest cudem architektonicznym. Zakochani nie przywieszają na nim kłódek. Zwykły użytkowy most do przekraczania cieku wodnego (przepraszam Cię, Jeziorko :), ale przez ostatnie czterdzieści lat trochę się posypał i zdecydowanie wymagał remontu. Zatem od zeszłego tygodnia został skutecznie zamknięty dla ruchu samochodowego. Piesi i rowerzyści mogą się przemykać na drugą stronę bez problemu. Jezdnia zerwana do imentu. Byłam i zdokumentowałam.
Remont przewidziano na pół roku. Czyli że do grudnia. Ale jak to będzie - okaże się...
Ale mnie komary po kostkach pożarły!
Połów dzisiejszy, 27.06.2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)