poniedziałek, stycznia 02, 2012
Dzieciaki w cywilu
Hm... Na zdjęciach są prawie sami chłopcy. Nie wiem, co po szkole robią dziewczynki. Bo chłopaki - jak widać - piłka nożna, baseball (sport narodowy), latawce... I najmłodsi - słodkie maluchy :) Chociaż kilka zdjęć dziewczynkom po szkole też zrobiłam...
PS. Pierwsze zdjęcie, z tych powyżej, to lekcja WF-u, ale są bez mundurków ;)
Połów między 28.11 a 12.12.2011
Dzieciaki w mundurkach
Do szkoły wszyscy chodzą w mundurkach. Kolory mundurków zależą od etapu edukacji. Najmłodsi mają bordowe, później są musztardowe, następnie granatowe, i na koniec brązowe. Zastanawiam się, czy brązowych nie wdziewają studenci...
Połów między 28.11 a 12.12.2011
czwartek, grudnia 29, 2011
Ścieżka ryżu
Jechaliśmy na południe, gdy naszym oczom ukazał się dziwny dla Europejczyka widok. Mianowicie wzdłuż drogi było coś rozsypane, a co jakiś czas grupki ludzi zamiatały to coś i pakowały do worków. Okazało się, że tak na Kubie suszy się ryż. No fakt, sposób dobry - przez cały dzień asfalt się nagrzewa... Ale hm... Nigdy już nie ugotuję ryżu, zanim go dobrze nie wypłuczę ;)
I jeszcze kilka portrecików "ryżowych" panów :)
Połów 6.12.2011
poniedziałek, grudnia 19, 2011
Ptaszków kilka
Do tematu powrócę, bo jeszcze kilka ptaków złapałam, tylko jeszcze do nich nie dotarłam. Tymczasem urubu (ptaszor spotykany wszędzie; wstępnie zakwalifikowaliśmy go do kondorów, następnie do sępów, a po powrocie do dom i konsultacji z wujkiem Googlem znów do kondorów), pelikany czyli pterodaktyle (zdałam się na autofocusa i dziad zawiódł, stąd wybaczcie nieostrości) oraz koliberek :) Słodziutkie ptaszę, tylko trudno go uchwycić, bo porusza się z prędkością światła ;)
Połów 30.11 i 3.12.2011
niedziela, grudnia 18, 2011
Ze szkoły boksu
Akurat stamtąd niefajne wspomnienia mi zostały. Pan trener zdecydowanie nas przekręcił.
Połów 30.11.2011
sobota, grudnia 17, 2011
Fryderyk i George Sand
Dorota przed wyjazdem prosiła mnie o polskie akcenty z Kuby. Zatem Chopin na Plaza de San Francisco. W całej okazałości. Z pewnością nigdy w Hawanie nie był. Wizerunek ufundowany przez naszych. Piesek z własnej woli zapozował za free (no może Taida go trochę przychołubiła ;) Ochrzciliśmy go George Sand, jako że to suczka była :)
Połów 28.11.2011
Hawana - dzień pierwszy
Po wylądowaniu w Hawanie po prostu się zachłysnęłam. Kolory, ludzie, zapachy, trafik... I nie koniecznie w tej kolejności. Homo europeicus nie jest do tego przyzwyczajony. Fotograficzna trauma. Mam wszystko, tylko bez sensu. Nie wiem, co wybrać...
Połów 28.11.2011
poniedziałek, listopada 21, 2011
Ludzie i ptaki
Z początku listopada. Łazienki. Pan trener z sową płomykówką. Wiem, poruszone. Ale mnie też ten widok poruszył. I nie mogłam sobie odmówić publikacji.
Połów 5.11.2011
czwartek, listopada 17, 2011
piątek, listopada 11, 2011
Księżyc
I znów pełnia. Tym razem skupiłam się na chmurach. Zastanawiam się, co mogłam jeszcze zrobić. Pewnie jakiś filtr. Bo gdy widać tarczę księżyca, to nie widać chmur i odwrotnie (jak na załączonym obrazku).
Połów dzisiejszy, 11.11.2011
czwartek, listopada 10, 2011
niedziela, listopada 06, 2011
Z wizytą u króla Jana III S.
Zrezygnowałam z "Pana Wołodyjowskiego" i pognałam do Wilanowa, bo mi światło uciekało. I w zasadzie uciekło, bo zanim dojechałam, to zrobiło się mroczno...
Tak to się jeszcze u króla nie zasiedziałam...
A czaple nadleciały, jak już spakowałam długi obiektyw...
Połów dzisiejszy, 6.11.2011
Tak to się jeszcze u króla nie zasiedziałam...
A czaple nadleciały, jak już spakowałam długi obiektyw...
Połów dzisiejszy, 6.11.2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)