środa, lipca 06, 2011
Man at work
Prace przy pomniku warszawskiej Syrenki idą pełną parą i dlatego Syrenka trafiła do klatki. A pan operator maszyny roboczej jest po prostu słodki ;)
Połów 5.07.2011
wtorek, lipca 05, 2011
Nenu i niebieskie coś
Nenufary w parku pod BUW-em już kwitną. A przy okazji byłam świadkiem happeningu. Czego dotyczył? Nie mam pojęcia, bo przez czas jego trwania musiałam rozmowę telefoniczną odbyć... Zdjęcie z automatu zatem ;)
Połów dzisiejszy, 5.07.2011
niedziela, lipca 03, 2011
Pierścienie
Nabyłam pierścienie pośrednie. Jakieś no name. Tylko w międzyczasie zmieniła się pogoda i pierwsze próby czyniłam na deszczu i wietrze. Nic to jednak. We wtorek i środę mam wolne. Przy dobrych warunkach (bezdeszczowych) skoczę na działkę i zaatakuję mrówki albo inne żyjątka. Mrówki najprościej, bo się skubane nie przejmują Guliwerami ;)
Połów 1.07.2011
piątek, lipca 01, 2011
Kirkut
Wczoraj wybrałyśmy się z Malwiną na Cmentarz Żydowski przy Okopowej. Miejsce pełne spokoju i dawnej świetności. Znad wysokich traw i młodych drzew wyłaniają się kamienne tablice. Nie jestem w stanie odczytać, o kim nie chciano zapomnieć. Ale są tacy, którzy wiedzą i pamiętają. Przez chwilę poczułam się cofnięta w czasie.
Połów 30.06.2011 (ciężki wybór)
poniedziałek, czerwca 27, 2011
Transkaukazja
W sobotnich wędrówkach po Warszawie zatrzymałam się na chwilę na Placu Teatralnym posłuchać erewańskiej grupy Reincarnation. Grali super energetycznie, aczkolwiek prawdą jest, że załapałam się na ostatni kawałek i mam niedosyt do dziś. Koncert przed gmachem Teatru Wielkiego odbywał się w ramach imprezy Transkaukazja. A wszystkiemu przysłuchiwał się także Stanisław Moniuszko...
Połów 25.06.2011
niedziela, czerwca 26, 2011
Gwiazdki
Strasznie długo czekało się na ten pokaz pirotechniczny, a potrwał jeno z piętnaście minut...
Połów właściwie dzisiejszy (bo już po północy było), 26.06.2011
sobota, czerwca 18, 2011
Catocala nupta
Odwiedziła mnie wczorajszym wieczorem. Najpierw próbowałam zrobić jej sesję, a później grzecznie wyprosiłam za okno. Mój pokój nie jest miejscem dla ćmy ;)
Połów 17.06.2011
czwartek, czerwca 16, 2011
środa, czerwca 15, 2011
Zamiast
Jestem poważnie rozczarowana. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Księżyc na wszelki wypadek w ogóle się nie pokazał. I tego nie rozumiem. Wczoraj pełnia przecudnej urody, a dziś ni śladu, ni popiołu. Rozumiem - zaćmienie. Ale gwiazdy były, czyli niebo tak strasznie zasnute nie było, zatem gdzieś w jakikolwiek sposób powinien być widoczny. A tymczasem niebo bez naszego satelity. Kto ukradł księżyc???
wtorek, czerwca 14, 2011
Znowu "łysy"
Srebrny glob w pełni. Co ja poradzę, że lubię go uwieczniać? Kiedyś muszę pokusić się o jego fragment, znaczy rogalik - w jedną albo w drugą stronę. A jutro ponoć ma być zaćmienie. I ma być czerwony :) Zacieram paluchy na taką ucztę. Mam nadzieję, że nie będzie chmur i że uda mi się wyjść z pracy o czasie, coby uwiecznić to widowisko.
Połów 14.06.2011
niedziela, czerwca 12, 2011
Kot z Cheshire
Nie chciał się uśmiechnąć. Zresztą zawsze ma taki melancholijny wyraz pyszczka ;)
Połów dzisiejszy, 12.06.2011
czwartek, czerwca 09, 2011
W Janowcu
To nadal skutki fotografowania analogiem. Jeszcze chwilę to będzie trwało, albowiem w aparacie wciąż tkwi film z resztkami wspomnień z Kazimierza. 16 klatek i oddam do wywołania.
Połów 22.05.2011
poniedziałek, czerwca 06, 2011
Ślimakowo
Po przedchwilowej burzy na ścieżkę wypełzło mnóstwo ślimaków. Nie mogłam sobie odmówić. Musiałam być niezłą sensacją, gdy wypinałam się chcąc jak najbliżej do nich podejść. Kolejna pozycja dla Taidy ;) Tylko zapomniałam zmienić czułość, bo już się trochę zmierzchało i to jest jedyne zdjęcie nadające sie do publikacji :(
Połów dzisiejszy, 6.06.2011
sobota, czerwca 04, 2011
środa, czerwca 01, 2011
Kwiatki i ważka
Strasznie gorąco. Maj skończył się tropikalnymi temperaturami. Aż nie chce się z domu wychodzić...
Połów 31.05.2011
wtorek, maja 31, 2011
Z życia mrówek
Nie kryję, że w fotografii fascynuje mnie możliwość podglądania najmniejszych stworzeń. Ideałem byłoby uwiecznienie owadzich oczu, ale do tego jeszcze dojdę. Tymczasem mrówki z ręki bez wspomagania. Uwijały się na peoniowym pączku, bo ta roślina wydziela taki słodki sok w postaci lepkich przezroczystych kropli. Tym razem kropelek nie było, a szkoda - byłyby ciekawsze ujęcia ;)
Połów 29.05.2011
piątek, maja 27, 2011
Nad Jeziorkiem
Aparat odebrany z naprawy. Wczoraj podpięłam Sigmę 105 mm, żeby sprawdzić, czy inne obiektywy (tele Nikor był w serwisie), też ładnie się z wyregulowanym korpusem zachowują. I chyba jestem zadowolona. Teraz tylko muszę odgruzować rower i w końcu wyruszyć nad Wisłę.
Połów wczorajszy, 26.05.2011
czwartek, maja 26, 2011
Poławiacz pereł ;)
Browar powinien nam chyba coś odpalić za reklamę ;)
PS. Marta - wybacz, że ściągnęłam Twój tekst do tytułu, ale bardzo mi pasuje :)
Połów 21.05.2011
Kontrasty
Te dwa budynki prawie ze sobą sąsiadują. I pomyśleć, że ta stara kamienica stoi w centrum Warszawy. Coś się zaczyna dziać na Próżnej. Pewnie niebawem straci swój klimat i tajemniczość...
Połów 24.05.2011
poniedziałek, maja 23, 2011
Kazimierz
W ten weekend Kazimierz nad Wisłą nie przypominał romantycznego miasteczka znanego z plenerów malarskich. Żar lejący się z nieba, na rynku estrada, stragany, tłum ludzi i cyganki nagabujące na każdym kroku. Mnie omijały szerokim łukiem, bo właśnie na nie polowałam ;) Mało dyskretnie robię zdjęcia - od razu widać, w kogo mam obiektyw wycelowany...
Połów 21.05.2011
poniedziałek, maja 16, 2011
Po wywołaniu
O! I tak to mniej więcej wygląda. Smutek i nostalgia. Teraz mogę napisać całą powieść "Zdjęcia, które nigdy nie powstały" klatka po klatce. Ale anegdota :)
PS. A pan Chris Niedenthal napisał mi w dedykacji: Beata, możesz spokojnie przejść na Nikona! (też już bym chciała :)
Połów dzisiejszy przy pomocy "małpki" Sony
Noc Muzeów
Z soboty na niedzielę. Najpierw Filtry. Kolejka, jak widać - postałyśmy jakieś dwie godziny, doszłyśmy do połowy drogi i zgłodniałyśmy. Zatem znakomite pielemienie i wino w Cafe Flora, a później Żelazna. Też bez powodzenia, bo niby plan zakładał, że bawią się tam do 2 rano, jednak o północy spakowali sprzęt, a panny zdążyły już zmyć barokowy makijaż i pochować suknie. Nie żałuję jednak tego wieczoru, bo towarzystwo było znakomite i świetnie się bawiłyśmy. Idę oddać filmy do wywołania, choć, niestety, obawiam się, że nic na nich nie ma, bo źle je założyłam. Na szczęście tylko dwa, choć z drugiej strony szkoda, bo miały być na nich zdjęcia z dziedzińca Polsko-Japońskiej Szkoły Technik Komputerowych i młodzi ludzie w stylizacji manga oraz bródnowski kirkut z wczorajszej wycieczki z przewodnikiem. Nota bene cudny człowiek (pan Jan Jagielski) przeciekawe rzeczy opowiadający. Warto się tam wybrać i posłuchać jego opowieści.
PS. I jak słusznie wcześniej zauważyłam filmy były puste...
PS. I jak słusznie wcześniej zauważyłam filmy były puste...
Połów przy pomocy "małpki" Sony 14.05.2011
środa, maja 11, 2011
Kilka zdjęć z wakacji
Wsi radosna, wsi wesoła...
Sielski widoczek z okolic Milicza. Tymczasem chwilowo rozstałam się z moim aparatem foto. Został w sewisie, bo cierpi na "back focus" (co mnie wkurzało niemiłosiernie) - trza go dokalibrować. I teraz nie mam fuzji, a w sobotę Noc Muzeów i w WSA można pofotografować panny w barokowej stylizacji... Rozpacz.
Połów 7.05.2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)




