niedziela, października 03, 2010

Self-made



Tyle pięknych zdjęć zrobiłam wczoraj Ewce na ślubie, że jej pozazdrościłam i sobie też zrobiłam. A co?
Połów dzisiejszy, 3.10.2010

piątek, września 24, 2010

Księżyc

Wracałam z pracy i zobaczyłam księżyc między kominami elektrowni. Poganałam więc do dom po aparat i ruszyłam na połów. Piękna pełnia. Lepiej wyglądał w oparach z komina, ale tego już nie udało mi się utrwalić ;) Nie posiadam takich umiejętności. Jeszcze ;)
Połów 22.09.2010

poniedziałek, września 20, 2010

Igraszki



Wyprawy do zoo są bardzo pouczające. Wczoraj pierwszy raz słyszałam nawołującego lwa. To na pierwszym zdjęciu. Brzmiał jak odgłos z piwnicy. Takie przytłumione wycie. W pierwszym momencie nawet nie wiedziałam, który to, dopóki nie ujrzałam na własne oczy. Wołał kolegę do zabawy. A później się tłukły. Wyglądało groźnie, bo paszcze pootwierane, zębiska straszne, ale pazury pochowane. A na koniec w najlepszej komitywie zaległy na polu bitwy. A to wszystko tuż przed zamknięciem ogrodu. Obserwując zwierzaki zapominam o czasie. Zasiedziałam się, w sensie zastałam zagapiona ;)
Połów wczorajszy, 19.09.2010

wtorek, września 14, 2010

Królowa


W sobotę odwiedziłam Wrocławskie Zoo. To ciekawe oglądać inne ogrody zoologiczne, choć wszędzie zwierzęta są smutne. Zwłaszcza drapieżniki.
Połow 11.09.2010

niedziela, sierpnia 29, 2010

Mokre truskawki

Dróżka wydeptana w truskawkach w starym sadzie pod blokiem. Kalosze są niezastąpione :)
Połów 27.08.2010

środa, sierpnia 25, 2010

czwartek, sierpnia 19, 2010

czwartek, sierpnia 12, 2010

niedziela, sierpnia 08, 2010

Dżabbersmok (w tłumaczeniu Macieja Słomczyńskiego)

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

"Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
Szponów jak kły i tnących szczęk!
Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
Lub Dżubdżub ptakojęk!"

W dłoń ujął migbłystalny miecz,
Za swym pogromnym wrogiem mknie…
Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
W zadumie ukrył się.

Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
Miecz migbłystalny świstotnie!
Łeb uciął mu, wziął i co tchu
Galumfująco mknie.

"Cudobry mój; uściśnij mnie,
Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
O wielny dniu! Kalej! Kalu"!
Śmieselił się rad w głos.

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

niedziela, sierpnia 01, 2010

Pawie oczko

Całe mnóstwo motyli! Chwilowo nie mam czasu przejrzeć wszystkich zdjęć natrzaskanych w ostatni weekend. To jednak udało się nadzwyczajnie - bez żadnych fotoszopowych poprawek nadaje sie do publikacji od ręki.
Połów dzisiejszy, 1.08.2010

sobota, lipca 24, 2010

Znalezione, nie kradzione

Szłam sobie na bazarek po owoce, aż tu patrzę, a na trawniku stoi sobie torba pełna wędlin i mięs wszelakich. Sama stoi. Bez właścicieli. Czyżby komuś zepsuła się lodówka? A dzieci w Afryce głodują... Druga ewentualność jest taka, że rodzina w popłochu wyruszała na grilla. I o najważniejszym zapomnieli. Oj, nie pojedzą sobie ;)
Połów dzisiejszy, 24.07.2010

czwartek, lipca 22, 2010

Błotniak stawowy


Para błotniaków zamieszkała nad Jeziorkiem. I chyba już doczekały się młodych. Nagle tych jastrzębi zrobiło się jakoś dużo. Na zdjęciu jeden wpadł w stado gołębi. Jednak chyba niczego nie upolował. Może na szczęście, bo pewnie miałby do czynienia z hodowcą. A ten zapewne już ostrzy na niego śrutówkę ;) Ale zdziwi się bardzo, albowiem błotniaki są pod ochroną. Tym bardziej te, bo wylęgły się w rezerwacie :)

niedziela, lipca 18, 2010

Powojnik

Pojechałam na działkę, coby podlać, bo przez ostatni tydzień żar z nieba. Oczywiście przedtem pochodziłam trochę po okolicy. Mnóstwo motyli. Ale same pawiki. Ileż można... A zaraz po tym, jak wróciłam lunęło i leje do tej pory. I bardzo dobrze.
Połów dzisiejszy, 18.07.2010

czwartek, lipca 15, 2010

Złocista


Szukam serwisu foto, w którym zreperowaliby sigmę, ale w Warszawie. Nad morze jej nie poślę. To niesprawiedliwe - ona będzie się byczyć w Gdyni, a ja w tych upałach w stolycy? Znajdę jej sanatorium na miejscu. A tymczasem ważki nad Jeziorkiem pozują. Więc z tej rozpaczy poszłam porobić im portreciki.
Połów dzisiejszy, 15.07.2010

Czereśnie

Jako pestki i ogonki nie są już tak efektowne ;)
Połów dzisiejszy, 15.07.2010

Pół na pół


Taki tam błękitny obrazek z samego centrum stolycy.
Połów wczorajszy, 14.07.2010