poniedziałek, czerwca 11, 2012

W drodze do Sobiboru

We wtorek ruszyliśmy z Prehoryłych do Sobiboru. Na mapie wygląda na strasznie daleko, a to tylko jakieś siedemdziesiąt parę kilometrów, ale po drodze było tak pięknie, że jechaliśmy z prędkością 40 km/h. Dosłownie :) A efekt był taki, że do pani Broni dopiero na siódmą dotarliśmy, choć zapowiadaliśmy się telefonicznie już od południa. Chciałam bratu jeszcze leśny cmentarzyk pokazać, ale rozpadało się na dobre, zatem wieczór spędziliśmy przy komputerach ;)













Połów 5.06.2012

niedziela, czerwca 10, 2012

Gołębie - Prehoryłe - Kryłów









Rzut beretem od granicy z Ukrainą. Tylko rozlewiska Bugu i już jesteśmy u sąsiadów ze wschodu. Pusto po horyzont. Same pola i łąki. I bociany, które nie specjalnie boją się ludzi. I dobrze, choć czasem jest to niebezpieczne, bo przelatują tuż przed maską jadącego samochodu. W Prehoryłem wśród łąk ukryły się ruiny zamczyska należącego ongiś do Grodów Czerwieńskich. Kawał historii. 
Natomiast w Kryłowie znajduje się kapliczka świętego Mikołaja i wilka. Nie znam legendy. U jej stóp bije źródełko, w którego uzdrowicielską moc wierzy okoliczna ludność. I my też na  dalszą drogę tę zdrową wodę zabraliśmy. Cokolwiek by mówić - jest znakomita :)
Połów 4-5.06.2012

Zamość







Czasu i pogody nie było, zatem tylko kilka zdjęć z Rynku, a potem dalej na spotkanie z Bugiem.
Połów 3.06.2012

wtorek, czerwca 05, 2012

W drodze

Od niedzieli jestem w drodze. Trasa długa, a tylko tydzień urlopu. Początek na początku Bugu w Polsce, a koniec w Narwi. Zatem wczoraj odwiedzone Gołębie i Prehoryłe, dziś Sobibór, a jutro pewnie Włodawa. Tylko do tej pory samej rzeki jeszcze nie widziałam. Ale inne widoki niezwykłe. Szkoda tylko, że aparat znów ostrości nie łapie...




Połów 4-5.06.2012

piątek, czerwca 01, 2012

Strawberry fields forever

Uwielbiam truskawki. Z niecierpliwością oczekuję ich nadejścia. A gdy już nadejdą dzień bez jest dniem straconym. Zatem codziennie są :)






Może to zabrzmi trochę okrutnie, ale wszystkie "modelki" zostały zjedzone ;)
Połów dzisiejszy, 1.06.2012

niedziela, maja 27, 2012

Młodziaki



Wczoraj brat przysłał mi emenesa z widokiem młodych sikorek w gnieździe. No też wybrały sobie miejsce na gniazdowanie... Tłok pompy. Zapodałam mu, coby więcej zdjęć nie robił, bo może to wystraszyć rodziców i będzie miał pięć ptaszorów na wychowaniu. A przy dwójce kotów to może byc problem... A dziś na spacerze spotkałam młodociane sikorki i szpaki. Wydzierały się straszliwie. A starzy uwijali się, coby gówniarzom papu zapewnić. Nosz kurcze! Wyszli z gniazda, to niech sami o wikt i opierunek się troszczą ;)
Połow 27.05.2012

W fioletach




Połów 27.05.2012

sobota, maja 26, 2012

Duzersi

Pamiętacie Fraglesów? Bo ja nie bardzo. To znaczy pamiętam Sproketa i tych małych, co ciągle coś budowali. I właśnie niedawno ukazali mi się za oknem. Nie - to nie delirium ;)


Duzersi jako żywi ;)
Połów 24.05.2012

niedziela, maja 20, 2012

Barokoko

Noc Muzeów już na stałe wpisała się kalendarz kulturalny naszego kraju. I dobrze. Ale to zdecydowanie nie dla mnie. Irytują mnie tłumy i kolejki. To chyba trauma z młodości ;) W zeszłym roku radośnie kolejkowałam do Filtrów, a i tak ich nie odwiedziłam. Zatem w tym roku skorzystałam z propozycji Malwiny i uprzejmości pani Agaty z WSA i odwiedziłam Zamek Królewski.  Jedno miejsce, ale skutecznie. Przy okazji trochę zdjęć z przygotowań do prezentacji rokokowych kostiumów autorstwa studentów (studentek) Wyższej Szkoły Artystycznej. I urocze modelki :) Dziewczyny, spacerując korytarzami Zamku Królewskiego, wzbudzały prawdziwy zachwyt odwiedzających. 


















Przez chwilę poczułam się cofnięta do czasów króla Stasia :)
Połów 19.05.2012

Noc Muzeów na Zamku Królewskim


Połów 19.05.2012