poniedziałek, stycznia 16, 2012

Trinidad i okolice











Trinidad - perełka architektury kolonialnej. Bardzo miłe miasteczko. Niedaleko góry, niedaleko morze. Tuż obok prawdziwa kubańska wieś. I ludzie, którzy wydają się szczęśliwi. Chętnie bym tam wróciła, zwłaszcza na okoliczną "sawannę" ;)
Połów (chyba) 1-4.12.2011

sobota, stycznia 14, 2012

czwartek, stycznia 12, 2012

Słone bagna Półwyspu Zapata

Grobla. Po obu jej stronach błękitne rozlewiska porośnięte mangrowcami. A w tym wszystkim ptaki. Czaple, kaczki, flamingi, kormorany, ibisy, pelikany, orły, fregaty i co tam jeszcze... Raj ornitologa. Dla mnie za krótko, za szybko i za daleko. I za głośno. Warkot silnika samochodowego niewątpliwie wystraszał ptactwo. Wolałabym rowerkiem, ewentualnie łódką. Ale coś tam się udało. Nie do końca tak, jakbym chciała, ale jest ;)







Połów 7.12.2011

środa, stycznia 11, 2012

Z okna

Taki miałam widok z okna przez bez mała trzydzieści lat. A teraz widzę dźwigi, kafary, ciężarówki i rozoraną łąkę... Serce boli... Hałas. Ciężarówki nadciągają od szóstej rano. I smrodzą. Nie życzę nikomu być zatchniętym spalinami na dzieńdobry. Chociaż życzę - właścicielom Marvipolu, czyli dewelopera budującego ten gniot w rezerwacie. A po nocy żarówa oświetla mi cały pokój. Mogę czytać, gdybym o tej porze miała ochotę oszczędzać światło. Bażantów na wiosnę już nie będzie...


Łowiłam przez ostatnie dwa lata.

piątek, stycznia 06, 2012

Koniem, samochodem...

Transport. Czym kto może. W miastach królują stare samochody, bryczki i riksze rowerowe. Nie byliśmy w nowej Hawanie, a tam podobno można spotkać przecudnej urody autobusy miejskie na bazie ciągnika, tak zwane camello. Między miastami ludziska przemieszczają się złapanymi na stopa ciężarówkami. Funkcjonuje tam coś, co nazwaliśmy przystankiem autostopu. Zawiaduje nim urzędnik państwowy (w mundurze - a jakże ;), który zatrzymuje pojazd, dowiaduje się dokąd rzeczony podąża i pakuje doń podróżnych zmierzających w tym samym kierunku. Widzieliśmy też ludzi na poboczu, wymachujących wachlarzami banknotów - to tacy, którzy za wszelką cenę chcą pojechać i spieszy im się okrutnie. Na wsi natomiast spokojnie - konik, dwukółka, rower, a nawet osiołek :) Ewentualnie w woły...
























Połów między 28.11 a 11.12.2011