piątek, października 21, 2016

Dwa w jednym nad Hańczą

Do wakacji w Bośni jeszcze wrócę.
Tymczasem wywiało mnie do Suwalskiego Parku Krajobrazowego. I jak na polski biegun zimna przystało było istotnie hardkorowo, mimo że dopiero październik. 
Zimowe obrazki w środku jesieni za chwilę. Dziś skoroświt nad Hańczą. Za jednym zamachem załatwiliśmy też zachód - nikt nie udowodni, że tak przy zachodzie nie mogło być ;)








Połów 14.10.2016 Suwalszczyzna

piątek, września 23, 2016

Umoljani i Lukomir

Z Sarajewa pojechaliśmy w góry.
Chociaż właściwie cała Bośnia to góry.
Niestety, na ten czas zepsuła się pogoda...














Takie widoczki.
Połów 21-22.08.2016

piątek, września 16, 2016

Sarajewo

Pierwszy punkt wyprawy.


widok z Bijela Tabija (Białej Twierdzy)

ruiny i minaret

most łaciński na Miljackiej - to tu rozpętano 1 wojnę światową

spotkanie kultur

szachy na placu pod cerkwią

Koran przed meczetem

"sarajewska róża" przed katedrą

mizar na zboczu

Baščaršija - sarajewska starówka

i taka sytuacja :)

Połów 20-21.08.2016

poniedziałek, września 05, 2016

Štrbački buk - wodospady rzeki Uny (Bośnia i Hercegowina)

Opowieść o mojej wakacyjnej wyprawie zaczynam właściwie od końca.
Bośniacki Park Narodowy rzeki Uny. I rafting. Chciałoby się popłynąć...








Połów 27-28.08.2016

poniedziałek, sierpnia 15, 2016

Galeria Sztuki Socrealizmu w Kozłówce

Bawiliśmy nieopodal na weselu, więc następnego dnia postanowiliśmy zajrzeć. I zajrzeliśmy.




Połów 14.08.2016

wtorek, sierpnia 02, 2016

Carnaval przy okazji

W sobotę wybrałyśmy się z koleżankami do Lublina na wystawę zdjęć "Genesis" Sebastião Salgado. Czarno-białe fotografie zwierząt, ludzi i roślin z odległych zakątków Ziemi robią wrażenie. Też chciałabym takie robić... I właściwie dopiero teraz uświadomiłam sobie, że nie tak dawno widziałam film "Sól ziemi" właśnie o tym fotografie.


A później przy okazji poszłyśmy na lubelską Starówkę, bo tam odbywał się coroczny Carnaval Sztukmistrzów. A że najbardziej widoczni byli linoskoczkowie, więc w zasadzie tylko ich uwieczniłam ;)







Połów 30.07.2016

sobota, lipca 23, 2016

Wilga

Po wiosennych kląskaniach słowików rozpoczyna się letni sezon na fletowe trele wilg. Nie sposób ich pomylić ze śpiewem innych ptaków. Nasłuchało się, ale do tej pory nie udało zobaczyć. A nie - raz się udało - na cmentarzu - gdzieś wysoko, w koronie wielkiego buka (ale na cmentarze w celach niefotograficznych nie chadzam ze sprzętem). 
Reasumując - słyszałam wilgę nad Bugiem, nad Narwią, nad Biebrzą, na Stawach Milickich... Wszędzie. Koło domu nie. A tymczasem od tygodnia zaraz po budziku odzywała się wilga. I to całkiem na moim podwórku. I dziś też o jakiejś pogańskiej godzinie (dziś wolne, więc budzik też miał wolne). 
Zwlekłam się z łóżka, chwyciłam sprzęt i już po chwili namierzyłam ptaszora na podwórkowej brzozie. Przy okazji okazało się, że to co poprzednio brałam za skrzeczenie sroki (a przynajmniej bardzo podobnie brzmiało) też wydobywało się z wilgi :) No i mam portrecik. Bardziej dokumentacyjny niż artystyczny, ale jest. Pierwsze koty za płoty ;)


Połów 23.07.2016