niedziela, czerwca 05, 2016
poniedziałek, maja 30, 2016
Janowskie araby
To mój "arabski" debiut, ale już czuję, że fotografowanie koni arabskich stanie się moim nowym hobby, a to wcale nie jest takie proste.
Połów 28.05.2014
czwartek, maja 05, 2016
Koniki polskie i kucyki szetlandzkie
Modzieży mnóstwo na wiosnę przybyło i jak to młódź bawi się i bryka :) Szkoda, że nie udało się dzikiego stada nad Stawami Echo w Zwierzyńcu spotkać...
Kucyki zaś w stajni u naszego gospodarza pana Mirka w Obroczy odwiedziłam. Stajnia malutka, zatem wykorzystałam obiektyw "fish eye", więc trochę zniekształciło :)
Ten środkowy chciał mi zjeść obiektyw.
Połów 2-3.05.2016
środa, maja 04, 2016
Roztocze
Na weekend pierwszomajowy wywiozło mnie na Roztocze. Okolice Zamościa i Zwierzyńca. Bardziej Zwierzyńca. Przede wszystkim chodziło o fotografię krajobrazową. Gdzież mi tam do zdjęć Wiesława Lipca, pierwszego piewcy Roztocza (porównuję do najlepszych ;), ale chyba najgorzej nie wypadło. Poza tym tamtejsze widoki to samograje.
Niewiele tych poletek zostało...
Połów 29.04 - 3.05.2016
niedziela, kwietnia 24, 2016
sobota, kwietnia 23, 2016
Mieszkańcy starego spichlerza
W pierwszym momencie myślałam, że to sokoły wędrowne, ale później okazało się, że to pustułki (też sokoły).
Połów 22.04.2016
piątek, kwietnia 22, 2016
Twierdza Modlin
Wiele razy przejeżdżałam przez Wisłę w kierunku Zakroczymia i zawsze po prawej stronie widziałam czerwone budynki Twierdzy.
Jak już kiedyś pisałam, w zasadzie obiekty militarne za bardzo mnie nie interesują, ale czerwona cegła ma coś takiego w sobie, że mam ochotę ją uwieczniać. Zwłaszcza jak układa się w jakieś łuki, arkady, stare budowle w ruinie...
Aga i Ula - dzięki, że się tam wybrałyśmy :)
Połów 22.04.2016
wtorek, kwietnia 12, 2016
niedziela, kwietnia 10, 2016
środa, kwietnia 06, 2016
wtorek, kwietnia 05, 2016
Biebrzańskie łosie
Jest dwa tygodnie później i znów byłam na Biebrzy.
Tymczasem łosie już przemieściły się na bagna i przy drodze trudno było je spotkać. Ale spotkaliśmy :)
Po zachodzie słońca wracaliśmy z Góry Strękowej. I żeby nie było, że fleszem strzelałam. Wszystko odbyło się w świetle samochodowych reflektorów. A zwierz i tak nas ignorował - najważniejsza była kolacja :)
Następnego dnia polecieliśmy balonem. Na bagnach ulubionych zwierzątek było całe mnóstwo :)
Połów 1-2.04.2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)











