czwartek, listopada 05, 2015
środa, listopada 04, 2015
Zalew we mgle
Miałam dziś okazję witać dzień nad Zalewem Zegrzyńskim. Mgła nie była już tak spektakularna, jak wczoraj wieczorem, ale też było ładnie, choć bezpośrednio nad wodę nie udało się dotrzeć.
Połów 4.11.2015
środa, października 28, 2015
Jelenie
Łanię w drodze na Połoninę Wetlińską wypatrzyła Małgosia. Ale nie dane było jej zrobić zdjęcia, bo nieopatrznie podzieliła się z nami tym odkryciem i zwierz dał nura w krzaki.
Tu jeszcze obserwuje.
Tymczasem w drodze powrotnej z Bieszczadów, tuż przed albo tuż za Czarną (chyba), zupełnie obok drogi wypatrzyliśmy stado, a właściwie dwa stada jeleni. Hodowla. Przemek dał nam szansę i zatrzymał samochód, bo oczywiście cały sprzęt foto był na pace. W czasie, gdy z Kasią rzuciłyśmy się do bagażnika, jedno stado dzielnie oddaliło się na z góry upatrzoną pozycję, ale drugie postanowiło stawić nam czoła i mimo zapadającego zmroku jakieś foty powstały.
Połów 18.10.2015
niedziela, października 25, 2015
Dolina Krywego i Trywolnego
Po deszczowej sobocie w niedzielę zaświeciło i dlatego udało się zrealizować plan. Wizyta w Bieszczadach nie byłaby pełna bez odwiedzenia doliny.
Połów 18.10.2015
czwartek, października 22, 2015
Salamandra plamista
Nie to, żebym była wytrawnym bieszczadzkim wędrowcem, ale kilka razy w Bieszczadach już byłam i nie spotkałam salamandry. Niedźwiedzia ani wilka też nie spotkałam i wcale nie mam na to ochoty, zwłaszcza jeśli chodzi o tego pierwszego, choć na ślady bytności tych zwierząt zazwyczaj natrafiamy w Dolinie Krywego.
Ale tym razem salamandra przechodziła przez drogę do Sinych Wirów, więc ją sobie utrwaliłam. Tak dokumentacyjnie, bo nie miałam odpowiedniego obiektywu i trochę mokro było, ale ją mam :)
PS. Salamandra plamista (Salamandra salamandra), największy europejski płaz ogoniasty; w Polsce podlega ścisłej ochronie gatunkowej.
Połów 15.10.2015
środa, października 21, 2015
wtorek, października 20, 2015
sobota, października 10, 2015
Poczwórna koniunkcja
poniedziałek, września 28, 2015
Czerwony księżyc
Budzik zadzwonił o 3.30. Za moim oknem księżyca już nie było. Zatem chyba trzeba wyjść. Przez chwilę biłam się z myślami. W sumie wychodziłam trzy razy. Najpierw tylko z aparatem. Potem wróciłam po statyw, a później po baterię. Ale i tak nie dotrwałam do końca zaćmienia, więc nie mam Superksiężyca.
Teraz słońce już wysoko, a ja z premedytacją spóźniam się do pracy :)
Połów 28.09.2015
czwartek, września 24, 2015
Wolin
Skansen jest na drugim brzegu Dziwny, a jeszcze dalej wiatraki.
Takie tam połączenie historii z przyszłością mi wyszło ;)
Połów 9.09.2015
sobota, września 19, 2015
Pełnia
Tak mi się przypomniało. W związku z przyszłotygodniowym zaćmieniem. Kombinuję, jak to zrobić. Bo pewnie całą noc zarwę, a rano trza do fabryki... Bo niektóre priorytety są bardziej priorytetowe ;)
Połów 29.08.2015
wtorek, września 15, 2015
Morze, nasze morze
Wakacyjną podróż zakończyliśmy nad Bałtykiem.
Temperatura trochę (!) spadła i potwornie wiało, ale Bałtyk to zawsze Bałtyk.
Niestety, na skoroświt nie udało się wyjść - zatem tylko zachody :)
I koniec wakacji...
niedziela, września 13, 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)