sobota, marca 21, 2015

Zaćmienie słońca

Skopsałam ten projekt. Właściwie nie miałam pomysłu. Sama perspektywa uwiecznienia 60% zaćmienia wydawała się już tak ekscytująca, że pomysły pojawiły się dopiero po fakcie.
Tak więc mam kilka zdjęć "półsłońca" i tyle.









A zmarzłam w trakcie tego zaćmienia okrutnie...
Połów 20.03.2015

niedziela, marca 08, 2015

Las im. Króla Jana III Sobieskiego

Wiewiór siedzi na Zanzibarze do połowy marca, a tu gęsi nadlatują nadspodziewanie wcześnie. Z doniesień wynika, że ten weekned jest kulminacyjny. Przedziwnym sposobem miałam wolne. Brat zarobiony po kokady, ale z okazji Dnia Kobiet chciał mi zrobić przyjemność i zgodził się pojechać ze mną na Biebrzę. Wczoraj przeniosłam się do niego, coby zaoszczędzić czasu. Wstaliśmy bladym świtem, śniadanko, kawusia, zapakowaliśmy się do wozu i doopa. Nie odpalił. Chyba akumulator. I znikąd pomocy. W tej sytuacji pozostał nam tylko spacer do lasu. Ale jakie spotkania z przyrodą ;)






 
Sarenki nas obserwowały i mrówy z zimowego snu obudzone. A dzięcioły ganiały się tuż przy drodze.
Połów 8.03.2015

środa, marca 04, 2015

Grubodziób and company ;)



Od jakiegoś czasu próbowałam go złapać. Jest jednak dość płochliwy, a siada wysoko na czubkach drzew. Teraz jednak nie dałam za wygraną i w końcu udało się go upolować w miarę zadowalających kadrach.


Przy okazji okazało się, że nad Jeziorkiem trafiłam na gile. Całą zimę na nie polowałam, a tymczasem pod samym nosem i na przedwiośniu. Niestety, złapłam tylko panie gilowe. Pan przeświecał przez gałęzie swoim czerwonym brzuszyskiem. A potem całe towarzystwo zwiało w bliżej nieokreślonym kierunku.
I jeszcze kwitnące leszczyny i przebiśniegi.









No to właściwie mamy wiosnę :)
Połów 2 i 4.03.2015

sobota, lutego 28, 2015

Spacer z lampionami

Coś mnie ostatnio nocne zdjęcia kręcą. Tylko statywu nie zabieram, więc tak sobie wychodzi. W każdym razie w perspektywie Rogalin. I dęby. A tam statyw już musowo będzie grany.
Tymczasem dziś Hanka wyciągnęła mnie na spacer do Łazienek. Po nocy. I takie efekty.












Niewątpliwie satatyw byłby się przydał...
Połów 28.02.2015

niedziela, lutego 22, 2015

Znikający księżyc


Taki pojawił się tydzień temu z rana. Wczoraj wieczorem był zupełnie inny :)
Połów 15.02.2015

poniedziałek, lutego 09, 2015

Każda okazja jest dobra

Żeby pojechać nad Biebrzę nie trzeba mieć okazji, ale tym razem okazja była wyjątkowa. Ślub moich przyjaciół. Sprawili nam mnóstwo radości uroczystością w tak pięknych okolicznościach przyrody.  Oczywiście gratuluję śmiałej męskiej decyzji i życzę samych słonecznych dni w dalszej drodze :)
A następnego dnia skoroświt. Przyroda sprawiła miłą niespodziankę, bo wieczorem zapowiadała się odwilż, a ranek powitał nas czystym niebem, księżycem chylącym się do zasłużonego spoczynku po nocnej wędrówce i świeżym śniegiem skrzącym się w porannym słońcu.







Oraz upragnionymi przez wszystkich spotkaniami z łosiami :)






Na koniec kilka obrazków z zimowej Carskiej Drogi. Po łosiach zostały tylko tropy. Pod naszą niobecność przechodziły w te i we w te w poprzek drogi.







Połów 7-8.02.2015