niedziela, lutego 16, 2014

Bokeh


Słońce miało się w czym odbijać. Tysiące kropli na gałązkach :)
Połów 16.02.2014

Dzisiejsze znów nad Wisłą

Wybrałyśmy się z Wiewiórkiem. Trochę trafień było :)

bielik

świstuny (oj, nie wiem ;)

kormoran




Połów 16.02.2014

poniedziałek, lutego 10, 2014

Nocne niebo

Właśnie dowiedziałam się, jak robić zdjęcia nocnego nieba, coby gwiazdy i planety nie wyglądały jak kreseczki. Niestety, w międzyczasie Orion schował się za sąsiednim blokiem, więc pozostał mi tylko księżyc w towarzystwie Jowisza (i paru innych gwiazdeczek, co to nie wiem, jak się nazywają ;)


Księżycowi do pełni jeszcze brakuje, ale chciałam złapać Jowisza, więc tak wyszło.
Połów 10.02.2014

niedziela, lutego 09, 2014

Wieczorne przeloty

Udało mi się wyciągnąć brata na zaporę w Gassach.
Oprócz kaczek, mew i kormoranów przelatywał też młody bielik, jednakowoż ostatnio podręczny teleobiektyw odmawia współpracy, więc w tego bielika musicie mi uwierzyć na słowo, bo go nie opublikuję (choć uwieczniłam).




Zamiast bielika dywizjon krzyżówek :)
Połów 9.02.2014

Spacerek :)




Połów 8.02.2014

poniedziałek, lutego 03, 2014

piątek, stycznia 24, 2014

Ułani, ułani...

...malowane dzieci...
...nie jeden fotograf za wami poleci :)
W Toruniu trafiliśmy na obchody 94 rocznicy powrotu miasta do wolnej Polski.
Mnie najbardziej konie interesowały, ale że na Rynku nie mogły się rozpędzić, więc raczej statyczne foty w towarzystwie opiekunów.











Połów 18.01.2014

środa, stycznia 22, 2014

Gotycki Toruń

Strzeliste wieże, ostre łuki, czerwona cegła. I dom Mikołaja Kopernika, zapamiętany przede wszystkim z komiksu Papcia Chmiela (Mikuś - wyjdziesz? Nie mogę, pani matka zamknęli mnie za karę, bo wyjadałem miód przeznaczony na pierniki toruńskie).


A w moim przypadku pięć lat studenckiego snucia się po toruńskiej starówce ;)
Jednak po dwudziestu latach nieobecności nie bardzo wiedziałam, co uwieczniać...










Pogoda raczej barowa była... ;)


Połów 18-19.01.2014

poniedziałek, stycznia 13, 2014

Pan Olek

Z bloga Agaty dowiedziałam się, że w Łopience znów nikt nie mieszka i sięgnęłam do archiwum...
Dwa lata temu na jesieni pan Olek był tak dobry, że pozwolił nam poszaleć na wypale w Łopience. Obfotografowaliśmy i jego, i kota, i dymiące retorty... I nikt wtedy nie podejrzewał, że więcej się nie zobaczymy.
Mam nadzieję, że teraz siedzi gdzieś na chmurce, pije zimne piwo i uśmiecha się z zadowoleniem, mimo że tu na ziemi ktoś włamał się do jego domostwa i nawet karmę dla kota zabrał...






Połów 19.10.2012

niedziela, stycznia 12, 2014

Księżyc

I znów nieuchronnie zbliżamy się do pełni. 
No cóż - jestem foto-lunatyczką :)



Połów dzisiejszy 12.01.2014