Dzisiejszy szybki deszczowy i nieoczekiwany wypad na działkę zaowocował, a właściwie zakwitł kilkoma nowymi fotkami kwiatów. Tym razem ogrodowych. Połów dzisiejszy, 9.07.2007.
Ten i następny post 3.06.2007 Baterie załadowane. Deszcz nie pada, aczkolwiek pochmurno. Ale nie mogłam czekać na słońce, bo kwiaty by przepadły. A kolory jak z Klimta lub Moneta.
Połów 2.06.2007 Postanowiłam uwiecznić maki. Tylko pogoda deszczowa. Ale zmoknięte maki też warto uwiecznić. Jednak udało mi się zrobić tylko trzy zdjęcia, bo bateria w aparacie padła...