Słońce pojawiło się jakieś dwie godziny później. Ta jasna plama na ostatnim zdjęciu to jeszcze księżyc. A po polach snuły się mgły, zające i psy.
niedziela, maja 25, 2014
Przed wschodem słońca w Giełczynie
Słońce pojawiło się jakieś dwie godziny później. Ta jasna plama na ostatnim zdjęciu to jeszcze księżyc. A po polach snuły się mgły, zające i psy.
sobota, maja 24, 2014
Coś dla ochłody, czyli burza w Burzynie
Błyskawic nie udało się uchwycić. Wiało, lało i zacinało, a statyw i wężyk spoczywały w suchym samochodzie.
Połów 17.05.2014
piątek, maja 23, 2014
Bociany
czwartek, maja 15, 2014
środa, maja 14, 2014
wtorek, maja 13, 2014
sobota, maja 10, 2014
środa, kwietnia 30, 2014
Obiecałam
Dwa dni wolnego przed majowym weekendem, który (niestety) spędzam w pracy.
Przedwczoraj wieczorem nastawiłam budzik na 4.45 z postanowieniem, że jeśli będą nad Jeziorkiem mgły, to idę na skoroświt. Jeden rzut oka za okno mnie zniechęcił - świt nie zapowiadał się ciekawie. Dospałam więc do cywilizowanej godziny i pojechałam do Ogrodu Botanicznego. Stąd wczorajsze magnolie.
Ale skoroświt nie zając. Dziś sama z siebie obudziłam się o wpół do piątej. Nad Jeziorkiem unosiły się opary - zatem kalosze na nogi, sprzęt do plecaka i heja :) Nic ciekawego się nie działo. Dziki nie zaszczyciły. Na Jeziorku był tylko jeden łabędź, dwa perkozy dwuczube, łyska, brzęczka w trzcinach i rybitwy. Coś się awifauna przerzedziła, odkąd pobudowali apartamentowce w otulinie...
Połów 30.04.2014
wtorek, kwietnia 29, 2014
wtorek, kwietnia 22, 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)